Rekordowa rekrutacja na studia w Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku. Chęć studiowania w Uczelni wyraziło aż 14,7 tys. kandydatów.
Na ten rekord złożyło się kilka elementów. Przede wszystkim UMB powiększył swoją ofertę edukacyjną do 18 kierunków (nowością w tym roku była psychologia i bioinformatyka medyczna). Drugi ważny element to skumulowany rocznik, składający się także z osób, które naukę w szkole podstawowej rozpoczęły rok wcześniej.
Niemniej najbardziej popularne kierunki studiów pozostały w zasadzie bez zmian: kierunek lekarsko-dentystyczny (32,9 osób na jedno miejsce), kierunek lekarski (23,2), elektroradiologia (12,5), fizjoterapia (12,4) oraz psychologia (12). Drugi z nowych kierunków do studiowania, bioinformatyka medyczna, również cieszył się wielką popularnością. O jedno miejsce do studiowania ubiega się aż 9,3 osoby.
Ogólnie w systemie rekrutacyjnym UMB zarejestrowało się 14 715 osób (rok temu było to 9256 osób) na 18 kierunkach. Przygotowane zostały 1345 miejsca do studiowania.
- Bardzo się cieszę, że oferta edukacyjna, którą przygotowaliśmy, wzbudziła tak duże zainteresowanie. To pokazuje, że Uniwersytet Medyczny w Białymstoku jest miejscem, które młodzi ludzie świadomie wybierają do zdobywania wykształcenia i budowania swojej przyszłości zawodowej. Szczególnie cieszy fakt, że poza tradycyjnie najbardziej obleganymi kierunkami, takimi jak lekarski czy lekarsko-dentystyczny, bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się również pozostałe kierunki. To potwierdza, że kandydaci dostrzegają potencjał całej naszej oferty – od fizjoterapii i elektroradiologii po nowe kierunki, takie jak psychologia czy bioinformatyka medyczna. To dla nas sygnał, że rozwijamy uczelnię w kierunku odpowiadającym na potrzeby młodych ludzi i współczesnego rynku pracy – powiedział prof. Adrian Chabowski, prorektor ds. kształcenia UMB.
I dodał: - Naszym celem jest kształcenie wysokiej klasy specjalistów w wielu obszarach nauk o zdrowiu, nauk medycznych i nauk farmaceutycznych. Tak duże zainteresowanie kandydatów utwierdza nas w przekonaniu, że obrany kierunek rozwoju UMB jest właściwy i warto konsekwentnie inwestować zarówno w nowe kierunki studiów, jak i najwyższą jakość kształcenia.
Zakwalifikowani kandydaci otrzymali e-maila z informacją o tym fakcie oraz procedurą i terminami złożenia dokumentów.
Chcesz się dowiedzieć więcej na temat studiowania w UMB? Wystarczy zajrzeć na stronę internetową www.umb.edu.pl/rekrutacja. Znajdziesz tam pełną ofertę kierunków studiów, zasady przyjęć, ważne terminy, najnowsze komunikaty dotyczące rekrutacji i sposoby kontaktu. Warto tylko przypomnieć, że w UMB można studiować na studiach jednolitych (5-letnich), studiach I i II stopnia, ale też w Szkole Doktorskiej czy na studiach podyplomowych (w tym studia MBA!).
bdc
Statystyka rekrutacji UMB 2026/2027
Kierunek | limit | liczba kandydatów | liczba osób na 1 miejsce |
analityka medyczna – jednolite | 90 | 715 | 7,94 |
biostatystyka kliniczna – I stopnia | 18 | 111 | 6,17 |
bioinformatyka medyczna – I stopnia | 18 | 168 | 9,33 |
dietetyka - I stopnia | 90 | 340 | 3,78 |
elektroradiologia - I stopnia | 39 | 487 | 12,49 |
farmacja - jednolite | 144 | 512 | 3,56 |
fizjoterapia - jednolite | 108 | 1338 | 12,39 |
higiena stomatologiczna – I stopnia | 18 | 181 | 10,06 |
kosmetologia - I stopnia | 126 | 370 | 2,94 |
lekarski - jednolite | 198 | 4607 | 23,27 |
lekarsko-dentystyczny - jednolite | 74 | 2438 | 32,95 |
logopedia z fonoaudiologią - I stopnia | 36 | 225 | 6,25 |
pielęgniarstwo - I stopnia | 144 | 1332 | 9,25 |
położnictwo - I stopnia | 38 | 272 | 7,16 |
psychologia - jednolite | 72 | 862 | 11,97 |
ratownictwo medyczne - I stopnia | 54 | 479 | 8,87 |
techniki dentystyczne - I stopnia | 24 | 184 | 7,67 |
zdrowie publiczne i epidemiologia - I stopnia z dodatkową rekrutacją | 54 | 94 | 1,74 |
liczba kandydatów | 1345 | 14 715 | 10,94 |
Bioinformatyka medyczna wykształci cyfrowych medyków
Nowy kierunek, nowy budynek, nowy zawód. Uniwersytet Medyczny w Białymstoku połączył kilka dziedzin i w październiku 2026 roku uruchomił studia, w których medycyna styka się z informatyką i analizą danych.
- Wykształcimy specjalistów niezbędnych w cyfrowym świecie medycyny - mówi dr hab. Magdalena Niemira, pełnomocniczka rektora ds. utworzenia kierunku bioinformatyka medyczna.
To pierwsze tego typu studia w Polsce. Wprawdzie na kilku uczelniach bioinformatyka już istnieje, jednak nie jest to bioinformatyka medyczna. Kierunek utworzony w Białymstoku ma więc charakter pionierski, jest to jednocześnie pierwsza bioinformatyka uruchomiona na uniwersytecie medycznym. Na kilku politechnikach w kraju można odnaleźć oferty kierunków łączących medycynę z technologią i analizą danych. Jednak kierunki te skupiają się na innych aspektach - uczą projektowania nowoczesnych rozwiązań technicznych, takich jak sprzęt medyczny czy implanty, wspierających leczenie i rehabilitację. Tymczasem bioinformatyka medyczna koncentruje się na analizie danych wielkoskalowych w medycynie.
Co to dokładnie znaczy?
Wyobraźmy sobie gigantyczne zbiory informacji, tak złożone i o tak olbrzymim tempie przyrostu, że tradycyjne programy i bazy danych nie są w stanie ich przetworzyć i przeanalizować. Z danymi wielkoskalowymi wygenerowanymi przez nowoczesne technologie mamy do czynienia w najróżniejszych branżach, w każdej z nich jednak pod tym pojęciem kryje się co innego. W IT to m.in. strumień danych z infrastruktury sieciowej, np. logi serwerowe. W marketingu - np. niezliczona liczba kliknięć na stronach www czy aktywność w mediach społecznościowych. W nauce - liczba odczytów z aparatur badawczych. W finansach - choćby historia transakcji bankowych.
A w medycynie? Dane wielkoskalowe to w tym przypadku sekwencje DNA i RNA pacjentów, miliony wyników badań obrazowych (jak USG, RTG, rezonans, tomograf), monitoringi pracy serca, analiza białek (proteomika) i metabolitów (metabolomika) w organizmie, historia badań laboratoryjnych, chorób, recept… i wiele innych danych. Ponieważ są one generowane w tempie tak olbrzymim, że nie sposób przetworzyć ich klasycznymi metodami statystycznymi - niezbędna jest zaawansowana technologia (jak m.in. sztuczna inteligencja czy uczenie maszynowe), sprzęt najnowszej generacji, a także odpowiednio przygotowani do pracy z danymi medycznymi specjaliści. I właśnie takich specjalistów - umiejętnie poruszających się w świecie, w którym medycyna przenika się z informatyką - chce wykształcić UMB.
Brakujące ogniwo
- Bioinformatyk medyczny to zawód niesłychanie przyszłościowy, w dobie cyfryzacji medycyny takich specjalistów na rynku brakuje, a zapotrzebowanie będzie coraz większe - w powstających firmach biotechnologicznych, bioinformatycznych i farmaceutycznych, laboratoriach genetycznych czy sektorze R&D, czyli centrach badawczo-rozwojowych. Tworząc nowy zawód, wychodzimy tym rosnącym potrzebom naprzeciw - mówi dr hab. Magdalena Niemira.
Bioinformatyk medyczny po ukończeniu studiów na UMB będzie posiadał więc nie tylko kompetencje informatyczne pozwalające na tworzenie nowych programów i swobodne odnajdywanie się wśród strumieni gigantycznej liczby danych. Nauczy się też je analizować, a także zrozumie reguły rządzące innymi kodami - np. genetycznymi,
Znajomość tak różnych dziedzin, przetwarzanie różnych danych i programowanie sztucznej inteligencji w medycynie to jednak dopiero połowa sukcesu.
- Najważniejsze jest to, by nasi absolwenci, analizując dane biologiczne i kliniczne, nauczyli się wyciągać prawidłowe wnioski. A nauczą się tego dzięki solidnej wiedzy medycznej i biochemicznej, którą zdobyć mogą tylko na uczelni medycznej - mówi dr hab. Niemira. - Nasz kierunek jest pomostem między dwoma światami: medycyny i informatyki, a nasz absolwent to ogniwo, którego w tej chwili brakuje. Współpracując z informatykami, często długo szukamy wspólnego języka. Bioinformatycy medyczni znają oba te języki: rozumieją analizę danych i wiedzą, co wyniki oznaczają w kontekście medycznym.
Dlaczego to takie ważne? Bo trafne wnioski z analizy danych pozwalają szybciej diagnozować choroby i lepiej dopasować leczenie do pacjenta.
- Jeden pacjent odpowie na leczenie, a inny nie. Skąd te różnice? Część odpowiedzi kryje się w genach, ale to tylko fragment układanki. Znaczenie ma też to, jak geny są regulowane i które z nich są aktywne, a w przypadku nowotworów również profil molekularny samego guza. Swoją rolę odgrywają także środowisko i styl życia. Dlatego tak ważna jest analiza danych wielkoskalowych, która pozwala połączyć informacje z genomu, epigenomu, transkryptomu czy proteomu. Dzięki niej, zamiast leczyć wszystkich chorych w ten sam sposób, możemy dobrać terapię do konkretnej osoby - mówi dr hab. Niemira.
Analiza danych wielkoskalowych wznosi więc opiekę zdrowotną i strategie leczenia na wyższy poziom - dzięki możliwości sprawdzania wszelkich kombinacji chemicznych i symulowania reakcji możliwe będzie też np. szybsze odkrywanie leków.
Nowa przestrzeń
Studia na kierunku bioinformatyka medyczna to na razie studia pierwszego stopnia, czyli trzyletnie studia licencjackie (w planach jest utworzenie drugiego stopnia studiów). Od razu okazały się sukcesem rekrutacyjnym - o jedno miejsce walczyło ponad 9 osób, co oznacza, że bioinformatyka znalazła się wśród najpopularniejszych kierunków na UMB. To w tej chwili dość elitarna oferta - na pierwszym roku przygotowano 18 miejsc.
Rzadko się zdarza, by nowy kierunek wprowadzał się od razu do budynku jak spod igły - oddanego do użytku ledwie w lutym 2026 roku przy ul. Żelaznej 39A. Trzykondygnacyjne Centrum Bioinformatyki i Biostatystyki Klinicznej UMB wybudowano specjalnie pod potrzeby debiutującego w tym roku kierunku, jak też biostatystyki powołanej kilka lat wcześniej. Budynek ma 2,5 tys. mkw. powierzchni dydaktyczno-badawczej, znajduje się w nim dziewięć 20-osobowych sal seminaryjnych, dwie 40-osobowe, a także laboratoria naukowe, m.in. Laboratorium Metabolomiki i Proteomiki.
Od października zajęcia na bioinformatyce poprowadzą specjaliści z informatyki i medycyny.
- To dla naszego zespołu duże wyzwanie, wiele kwestii trzeba było zorganizować od podstaw, myślę jednak, że udało się nam zbudować interdyscyplinarny, autorski program, z dużą liczbą zajęć praktycznych. Przedmioty biomedyczne pozwolą studentom zrozumieć procesy biologiczne, biochemiczne i chorobowe zachodzące w organizmie człowieka. Z kolei przedmioty bioinformatyczne skupią się na analizie danych, metodach obliczeniowych, programowaniu, zastosowaniu sztucznej inteligencji - mówi dr hab. Niemira. - Co bardzo ważne, studenci będą mieli na czym pracować: nasza uczelnia w ciągu ostatnich ponad 10 lat zdołała zebrać ogromną liczbę danych biomedycznych, ma duże doświadczenie w ich analizie, a także dysponuje nowoczesnymi technologiami badawczymi. To daje unikalną możliwość nauki w praktyce.
Monika Żmijewska
Psychologia. Kompetencje, pokora i uważność.
Ponad 850 chętnych i aż 12 osób na jedno miejsce. Pierwszy w historii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku nabór na psychologię to frekwencyjny sukces.
- Wyróżnia nas autorski program łączący wiedzę psychologiczną z praktyką kliniczną - mówi dr hab. Edyta Rysiak, kierownik Zakładu Psychologii i Komunikacji Społecznej UMB.
Debiutujący w tym roku kierunek okazał się jednym z najchętniej wybieranych na UMB - wśród 18 oferowanych przez uczelnię studiów pod względem popularności zajął piąte miejsce. Duże zainteresowanie psychologią na UMB potwierdza ogólnopolski trend - kierunek ten staje się jednym z najbardziej popularnych w całej Polsce. Mówią o tym twarde dane - z opracowania „Studia Psychologiczne w Polsce. Raport za lata 2019-2025. Aktualizacja 2026” wynika, że w stosunku do 2019 roku liczba studentów psychologii w kraju wzrosła o blisko 150 procent. Kierunek ten w Polsce na 86 uczelniach (publicznych i niepublicznych, z czego tych ostatnich jest ponad połowa) studiują już ponad 84 tysiące osób.
Rekrutacyjny sukces
Rekordowe zainteresowanie psychologią znakomicie widać w Białymstoku, w którym jeszcze do niedawna studiów psychologicznych nie było. W 2025 roku kierunek ten jako pierwszy uruchomił Uniwersytet w Białymstoku, a już w następnym roku psychologia okazała się tam frekwencyjną rekordzistką (1027 chętnych, 17 osób na miejsce).
A teraz do swojej oferty magisterskie pięcioletnie studia psychologiczne z limitem 72 miejsc dołączył też Uniwersytet Medyczny w Białymstoku. Efekt? Również rekrutacyjny sukces już na starcie (862 chętnych, 12 osób na miejsce).
Skąd tak wielkie zainteresowanie?
- Kandydaci widzą, że jest zapotrzebowanie na wsparcie psychologiczne, zdają sobie sprawę, że po tych studiach możliwości pracy w różnych środowiskach są duże. Myślą więc o przyszłości, co naturalne. Ale istotne znaczenie ma też chęć pomocy potrzebującym. Wierzę, że aplikujący na nasze studia to po prostu ludzie empatyczni, otwarci i ciekawi drugiego człowieka, chcący nieść pomoc. Nie bez znaczenia jest też zaufanie do jakości, jakim kandydaci obdarzają naszą uczelnię - uważa dr hab. Edyta Rysiak, kierownik Zakładu Psychologii i Komunikacji Społecznej UMB.
Holistyczne podejście
Jest coś, co psychologię na UMB wyróżnia: połączenie humanistycznej wiedzy psychologicznej z wiedzą i intensywną praktyką wynikającą ze specyfiki uczelni medycznej. A to ciągle rzadkość. Przez całe dekady, w przypadku uczelni publicznych, psychologię studiować można było tylko na uniwersytetach tradycyjnych. Dopiero od niedawna psychologię zaczęły oferować też państwowe uniwersytety medyczne (najpierw w Gdańsku i Szczecinie, a od tego roku - we Wrocławiu i w Białymstoku). UMB jest więc poniekąd w grupie przecierającej szlak.
Zespół naukowców i lekarzy tworzący kierunek wykorzystał medyczny potencjał uniwersytetu i postawił na interdyscyplinarny charakter studiów.
- W nauczaniu psychologii brakowało mi jak dotąd bardziej holistycznego podejścia. W kształceniu psychologów kładzie się zwykle nacisk na humanistyczne aspekty funkcjonowania człowieka, dzieląc to na psychikę i somatykę, co w mojej ocenie jest podziałem sztucznym. Tymczasem tego nie można rozdzielić - oddzielnie mówić o emocjach, oddzielnie o ciele. Emocje, stres i doświadczenia psychiczne odzwierciedlają się w ciele i odwrotnie: to stan fizyczny wpływa na nasz dobrostan psychiczny. Człowiek to umysł i ciało, psyche i soma, i tak jako całość trzeba go traktować. Tak psychologowie powinni rozumieć człowieka - jako nierozerwalną jedność psychofizyczną. I właśnie tym podejściem nasz kierunek się wyróżnia: chcemy uczyć studentów, że służąc pomocą drugiemu człowiekowi, musimy na niego patrzeć kompleksowo, również przez pryzmat ciała - mówi dr hab. Edyta Rysiak, współautorka programu studiów osadzonego w praktyce klinicznej.
Nie tylko zacisze gabinetu
- W programie znalazły się przedmioty, w których dotykamy psychiki, emocji, ale też przedmioty związane z człowiekiem jako całością. Mamy zajęcia i praktyki z psychologii ogólnej oraz klinicznej czy psychologii sądowej, podstaw fizjologii, anatomii, neurofizjologii, neuroanatomii czy psychotraumatologii. Interesują nas różne zagadnienia - poczynając od neuroróżnorodności, a kończąc na aspektach psychologicznych pracy w wymiarze sprawiedliwości, resocjalizacji - mówi dr hab. Edyta Rysiak. - Chcemy pokazać studentom, że praca psychologa z emocjami pacjenta odbywa się nie tylko w zaciszu gabinetu. Umiejętności psychologa potrzebne są również na innych frontach - podczas interwencji kryzysowej, w psychoedukacji czy szpitalach. Psycholog towarzyszy pacjentom w różnych, często skrajnych emocjonalnie momentach - gdy mierzą się ze śmiercią bliskich, własną niedającą nadziei diagnozą, rozpaczą, niewyobrażalnym cierpieniem, stratą. To są ogromnie trudne sytuacje - np. w klinikach onkologicznych, w hospicjum. Niezależnie od tego, jaką ostatecznie drogę wybiorą nasi absolwenci - czy zechcą pracować w gabinecie terapeutycznym, szpitalu czy w obszarze interwencji kryzysowej, z dziećmi, z dorosłymi, w placówkach penitencjarnych - chcemy ich przygotować do pracy w różnych warunkach i środowiskach.
Dlatego UMB stawia na zajęcia praktyczne i konfrontowanie teorii z przypadkami klinicznymi - w różnych placówkach zaplanowano 225 godzin praktyk zawodowych w jednostkach Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, jak też m.in. w Klinice Psychiatrii, Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży czy Centrum Zdrowia Psychicznego.
Pokora i uważność
Jakiego absolwenta psychologii UMB chciałby wypuścić w świat?
- Psychologa z dużą wiedzą, wieloobszarowymi kompetencjami, które pozwolą mu na pracę w bardzo różnych miejscach. Ale przede wszystkim chcemy wykształcić psychologa z olbrzymią pokorą do zawodu, uważnością wobec drugiego człowieka i poczuciem odpowiedzialności - bo tylko wtedy tak naprawdę będzie widział pacjenta i tylko wtedy będzie umiał udzielić wsparcia psychologicznego w różnych sytuacjach funkcjonowania pacjenta - mówi dr hab. Rysiak.
I jednocześnie zwraca uwagę na to, że psycholog to zawód obciążający - należy więc umiejętnie gospodarować własnymi zasobami i być uważnym też wobec siebie.
- Chcemy uświadomić studentom, że terapia własna powinna być obowiązkiem każdego psychologa - zarówno po to, by dobrze pomagać pacjentom, jak i po to, by nie skrzywdzić samego siebie. Problemy, z jakimi przychodzi pacjent, mogą obciążać też psychologa, a i on sam może też przecież borykać się z kryzysem. Dlatego w zawodzie psychologa ogromne znaczenie ma uważność na siebie oraz praca z własnymi emocjami, które pozwalają bezpiecznie rozładowywać nagromadzone napięcie - mówi dr hab. Rysiak.
Monika Żmijewska

