• Ostatnia zmiana 11.12.2019 przez Medyk Białostocki

    Szkoła Doktorska UMB wystartowała

    Tu wszystko jest albo nowe, albo pierwsze. Nowi są doktoranci, jest pierwsza rada programowa, nawet pani, która pracuje w sekretariacie szkoły dopiero od niedawna jest zatrudniona w UMB. 

    Szkoła doktorska zastąpiła od tego roku studia doktoranckie. Tak samo jak wcześniej ma trwać cztery lata. Jaka będzie? Czy będzie trudniej niż wcześniej, a może łatwiej? Nie wiadomo. Wszystko jest nowe i nikt jeszcze nie przecierał tego szlaku.

    Inauguracja roku akademickiego odbyła się w czwartek (7 listopada) w Auli Magna. Uroczystość rozpoczęła się od serdecznego powitania doktorantów przed dyrektor szkoły prof. Barbarę Mroczko. Naukę rozpoczyna w trzech dziedzinach 48 doktorantów.

    Prorektor prof. Adrian Chabowski w swoim wystąpieniu zachęcał studentów do ciężkiej pracy. Mówił o ich ważnej roli dla przyszłości uczelni i o tym, że to właśnie oni będą zastępować dzisiejszych swoich nauczycieli.

    - Szkoła doktorska to jest coś nowego i to nie jest zwykła kontynuacja studiów doktorskich na naszej uczelni. Mam nadzieję, że to będzie bardzo elitarny twór. Tu raczej nie będziemy zwiększać liczby przyjęć, bo bardzo zależy nam na jakości - podkreślił w swoim wystąpieniu.

    I dodał: - Szkoła doktorska przygotuje was do samodzielnej pracy naukowej. My was potrzebujemy na uczelni, tej świeżej krwi, osób z pasją, które dadzą impuls do dalszego rozwoju. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że wy także jesteście odpowiedzialni za przyszłość uczelni. To nie tylko sprawa władz. 

    Największą zmianą w porównaniu do studiów doktoranckich jest egzamin po drugim roku nauki. Zdasz - zostajesz i uczysz się dalej (masz też podwyżkę stypendium). Nie zdasz - kończysz naukę (ale gdyby jeszcze kilku doktorantów danego promotora nie zdało egzaminu, on sam dostanie zakaz kształcenia doktorantów). Dodatkowo już na pierwszym roku jest pierwsza przeszkoda do pokonania - trzeba uzyskać publikację z Impact Factorem (lada moment będzie uruchomiony uczelniany program grantowy dla doktorantów). Presja jest duża, ponieważ po drugim roku nauki (i pomyślnym egzaminie), każdy z doktorantów wchodzi do tzw. liczby „n”, czyli puli naukowców na uczelni. A uczelnia rozliczana jest właśnie z ich publikacji.

    - Nawet nie wiem, jakiej wam rady mogę udzielić. Ja jestem na czwartym roku studiów doktoranckich, ale przed wami stoją zupełnie inne wyzwania. Wiem tylko, że musicie pracować ciężko, żeby odnieść sukces - mówiła do zebranych Karolina Nowak, przewodnicząca samorządu doktorantów UMB.

    Z największych plusów nowej szkoły doktorskiej można wymienić stypendia, które otrzymuje każdy ze studentów. To ok. 2,1 tys. zł. 

    bdc

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.