• Miasto nad Czarną Hańczą.
  • Ostatnia zmiana 01.10.2013 przez Medyk Białostocki

    Miasto nad Czarną Hańczą

    Pytano z uśmieszkiem, co to za miasto, co przy jednej ulicy leży. Miasto nie byle jakie, bo ówczesna stolica guberni w Królestwie Polskim. Odpowiedź nie powinna nastręczać trudności, to były Suwałki.

    Pamiętamy dowcipy o wojewódzkiej wsi Suwałki, i ja też musiałem się oduczyć zwrotu: w tym Suwałkach. Bo Suwałki są jedyne, niepowtarzalne.

    Bajanie o Jadźwingach

    Kameduli wigierscy rozpoczęli kolonizację Puszczy Przełomskiej i przed 1688 rokiem założyli wieś Suwałki. W 1690 roku stały tam dwa domy

    Gawędę o prehistorii Suwałk najlepiej rozpocząć od Bałtów, wybierając z nich plemiona Jadźwingów, wpisanych również w dzieje Litwinów i Łotyszów. Zamieszkiwali oni tereny między Wielkimi Jeziorami Mazurskimi i Niemnem oraz dolinami rzek Biebrzy i Szeszupy. Dawali się we znaki wszystkim sąsiadom, najbardziej Mazowszanom, a docierali aż do późniejszej Małopolski. Legenda głosi, że ich wódz Kumat poległ i został pochowany pod Brańskiem, a co poniektórzy „historycy” dowodzili, że wojownicze plemiona uczyniły swą stolicą Drohiczyn. To bajanie. Pozostały natomiast grodziska jaćwieskie na północ od wspomnianej Biebrzy, w tym Rajgród.  Najbliżej obecnych Suwałk znajdował się gród Kresima, prawdopodobnie ulokowany na Górze Zamkowej w Szurpiłach.

    Pod koniec XIII wieku (1283 r.) ciężko doświadczani sąsiedzi skrzyknęli się, oddziały polskie, Słowian wschodnich oraz Zakonu Krzyżackiego, spacyfikowały plemiona jaćwieskie. Pokonani częściowo rozproszyli się, zapadli w puszczę, pozostały po nich nazwy rzek i wzgórz. Nawet Ekspedycja Jaćwieska, której patronowało Białostockie Towarzystwo Naukowe, a przewodzili dr Jerzy Antonowicz i szwedzki profesor Knut-Olof Falk (z udziałem Danuty i Jana Jaskanisów) nie zdołała odtworzyć w pełni dziejów tajemniczych plemion. Na pewno byli odważni i zdeterminowani. Według Jana Długosza rzucali się na wrogów nie bacząc, że stanowią tylko garstkę. Słyszałem, że współcześni patrioci suwalscy nie rezygnują z budowy wioski jaćwieskiej. Odziedziczyli po nich cechę waleczności?

    Z woli kamedułów

    Mijały wieki, a na miejscu zajmowanym obecnie przez Suwałki szumiały bory. Ten stan zmienili kameduli wigierscy, właściciele wyspy od 1667 roku Z pewnością pobożni i pomni reguł zakonnych, ale i dobrzy gospodarze. To oni rozpoczęli kolonizację Puszczy Przełomskiej i przed 1688 rokiem założyli wieś Suwałki. W 1690 roku stały tam dwa domy, ale w miejscu ważnym, bo przy gościńcu z Grodna przez Sejny do Królewca. Nic więc dziwnego, że już w 1710 r. (co za tempo!) Suwałki uzyskały prawo odbywania targów w niedziele i jarmarków dwa razy do roku. Kamedułom marzyło się miasto zaplanowane na 300 placów, oczywiście z ratuszem, karczmą (stały dochód) i młynem. W 1714 roku był już w Suwałkach kościół drewniany, a w 1720 roku wieś otrzymała prawo miejskie magdeburskie. W herbie kameduli umieścili świętych Romualda i Rocha, których w okresie PRL prezentowano jako podróżnych, czy wręcz włóczęgów. Pasowała do tego teoria wywodząca nazwę wsi (miasta) od litewskiego wyrazu „susiwiłkai” - włóczęgi.

    Po III rozbiorze Rzeczypospolitej władze pruskie przejęły dobra kamedulskie i dokonały w latach 1799-1800 opisu miasta. Wykazano wówczas 216 domów (i 29 placów pustych) oraz więcej, bo 224 stodoły. Mieszkańców było 1184 (gdy Augustów miał już niemal 2 tys.), w tym tylko jeden kupiec i 23 rzemieślników. Byli już także Żydzi. 

    Cudowny awans

    Rok 1815. Urzędy wojewódzkie powinny przenieść się do Augustowa. Tam brakowało odpowiednich budynków. Do czasu ich zbudowania, wskazano na centralnie położone Suwałki. Prowizorki mają z reguły długi byt

    Dość niespodziewanie właśnie w Suwałkach Prusacy umieścili władze powiatu wigierskiego. Po kilku latach nastąpiła zmiana i w Księstwie Warszawskim (od 1807 r.) Suwałki znalazły się w powiecie dąbrowskim z siedzibą w Augustowie. Można zatem uznać, że pierwszy awans administracyjny Suwałk był kaprysem losu.

    Dużo ważniejsze w skutkach stało się zamieszanie ze stolicą województwa augustowskiego, ustanowionego w 1815 roku, już w Królestwie Polskim. Województwo to obejmowało tereny od Narwi po Niemen pod Kownem. Jego władze początkowo urzędowały w Łomży, która leżała tuż nad granicą. Zgodnie z nazwą urzędy wojewódzkie powinny przenieść się do Augustowa, tam jednak brakowało odpowiednich budynków, które zamierzano dopiero zaplanować i wybudować. A do tego czasu wskazano na centralnie położone Suwałki. Prowizorki mają z reguły długi byt, suwalczanie zrobili więc wszystko, by zatrzymać u siebie „złotą rybkę”. Utarczki trwały długo, augustowianie też nie rezygnowali, ostateczną decyzję podjął car Mikołaj I dopiero w 1835 r. A miasto nad Czarną Hańczą przeszło metamorfozę, z małej mieściny w 1857 roku awansowało na piąte miejsce w Królestwie Polskim z liczbą 10,6 tys. mieszkańców (w 1913 r. 23,5 tys.). W 1866 roku gubernię (dawne województwo) augustowską podzielono na dwie jednostki: łomżyńską i suwalską, ta druga obejmowała powiaty: augustowski, kalwaryjski, mariampolski, sejneński, suwalski, władysławowski i wyłkowyski.

    Przeważały, zatem w nowo zakreślonej Suwalszczyźnie ziemie zamieszkałe w większości przez Litwinów, a w stolicy guberni szybko powiększała się społeczność żydowska (63 proc. ogółu mieszkańców w latach 60. XIX w., a ponad 50 proc. przed 1914 r.) i rosyjska. Byli także Niemcy i Tatarzy. Katolicy korzystali z kościoła św. Aleksandra (budowany od 1820 r.),  wyznawcy mojżeszowi - z synagog i domów modlitw, prawosławni - z cerkwi (pierwszą Zaśnięcia - Uspieńską wzniesiono w latach 1838-1840), ewangelicy - z kirchy św. Trójcy, zmarginalizowano zaś staroobrzędowców.

    Bycie stolicą guberni

    Suwałki uchodziły w Królestwie Polskim za najsłabiej prezentującą się stolicę guberni. Nowinki docierały tu spóźnione z Warszawy przez Łomżę i z Wilna. O nietypowym obliczu miasta świadczyć miało również wspomniane rozciągnięcie zabudowy wzdłuż Traktu Kowieńskiego. Urządzono Stary Rynek o imponujących wymiarach, w 1864 r. było 17 ulic, w latach 1896-1897 doprowadzono kolej żelazną biegnącą od Grodna do Olity. Do Suwałk wprowadziło się wojsko carskie, przy trzech wylotach z miasta zbudowano kompleksy koszarowe. Prawdą jest też jednak, że w 1912 roku domów drewnianych było w mieście nad Hańczą trzy razy więcej niż murowanych, a co piąta ulica boczna nie miała bruków i chodników. Nie zainstalowano oświetlenia elektrycznego, a o kanalizacji można było tylko sobie podumać. Pierwszy szpital uruchomiono w Suwałkach w 1842 roku, żydowski w 1862 r., a był też wojskowy.

    Suwalczanie z dumą wskazują na wyróżniających się w okresie zaborowym obywateli miasta, ofiarną działalność społeczników, osoby represjonowane za postawę patriotyczną. Tu urodziły się poetka Maria Konopnicka (w 1842 r., mieszkała 7 lat) i druga żona Marszałka Józefa Piłsudskiego Aleksandra Szczerbińska (w 1882 r., w 1901 r. skończyła miejscowe gimnazjum). W stolicy guberni urządzano przedstawienia teatralne i wystawy, od  1906 roku wydawano „Tygodnik Suwalski”, otwierano biblioteki i czytelnie, zakładano organizacje społeczne. Oczywiście, że też konspirowano, wspierano powstańców, współczuto ofiarom carskiego terroru, czego dowodem były egzekucje powstańców styczniowych. Największy wpływ wśród Polaków zyskał ruch narodowy, a w roli wojska narodowego występowała dzielna straż pożarna założona w 1880 roku.

    Zbliża się setna rocznica

    Wojna światowa zaczęła się w Suwałkach od przyspieszonej mobilizacji i następnie koncentracji związków rosyjskiej 1. Armii gen. Pawła Rennenkampfa (pochodzenia niemieckiego!). Przegrana jesienna 1914 roku Rosjan w Prusach Wschodnich wzbudziła niepokoje, we wrześniu do miasta na krótko weszły wojska niemieckie, a ponowne zagrożenie w lutym 1915 roku spowodowało ewakuację urzędów carskich. Suwalszczyzna należała do Ober-Ostu (zarząd wojskowy) i nie rozciągnięto na nią dekretu dwóch cesarzy z 5 listopada 1916 roku o utworzeniu Królestwa Polskiego. Trwała eksploatacja materiałowa miasta i mieszkańców, pozytywną innowacją było uruchomienie elektrowni. 11 listopada 1918 roku do akcji weszli członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej. Niemieckie władze okupacyjne sprzyjały jednak Litwinom i dopiero 23 sierpnia 1919 roku opuściły wyniszczone Suwałki (pół roku później niż Białystok). Powitano oddziały polskie i Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, ale wciąż było niespokojnie i niepewnie. W końcu lipca 1920 roku do Białegostoku wkroczyły oddziały Armii Czerwonej, a do Suwałk litewskie, jako sojusznicze zbolszewizowanej Rosji. Żołnierze polscy powrócili do miasta dopiero 31 sierpnia. Rozpoczęto rokowania (umowa suwalska), ale o ostatecznych rozstrzygnięciach terytorialnych na Suwalszczyźnie zadecydowała Bitwa Niemeńska i zajęcie Wilna przez grupę gen. Lucjana Żeligowskiego. Trzeba współczuć, że tak długo Suwałki dołączały do II Rzeczypospolitej. I tak bardzo dały znać o sobie animozje najmniej spodziewane, bo polsko-litewskie. Może dlatego bardzo ceniono w Suwałkach niepodległość, upamiętniano rocznice powstań i wojen. 

    Kolejna degradacja

    W II RP Suwałki zostały tylko siedzibą powiatu ziemskiego i grodzkiego, straciły wpływ na ziemie, które weszły w skład Litwy ze stolicą w Kownie. Odbiło się to nas stanie ludności. Miasto nad Hańczą przed wybuchem II wojny światowej miało nieco ponad 22 tys. mieszkańców, z nich ok. 70 proc. podało język polski, jako ojczysty. O stronach rodzinnych pamiętali za to liczni migranci, czego dowodem było Warszawskie Zrzeszenie Suwalczan, podobnie koło akademickie na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie i skupiska za wielką wodą. I choć w 1921 roku więcej niż jedna trzecia suwalczan uznała się za pełnych analfabetów, to politykowano zawzięcie (znani liderzy, w tym posłowie), cieszono się z sukcesów (od 1934 r. mogły lądować samoloty na Papierni), podziwiano panów oficerów i gimnazjalistów, poważnie wzięto się za turystykę i krajoznawstwo.

    Garnizon suwalski liczył około 6 tys. żołnierzy i był uważany za jeden z najsilniejszych w granicach Rzeczypospolitej. Największą wartość bojową miał 41 Pułk Piechoty im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Dumnie nosili się kawalerzyści z 3 Mazowieckiego Pułku Szwoleżerów im. płk Jana Kozietulskiego i nie zaprzeczali podczas śpiewania żurawiejki: „Kto w Suwałkach robi dzieci, szwoleżerów to pułk trzeci”. Rywalizowali z nimi „biali ułani” (kolor otoków, więc zwano ich też piekarzami lub młynarzami) z 2 Pułku Ułanów Grochowskich im. gen. Józefa Dwernickiego. Oba pułki wchodziły w skład Suwalskiej Brygady Kawalerii, a w mieście stacjonowali także artylerzyści, kopiści (Korpus Ochrony Pogranicza), żandarmi, pionierzy, kolarze.

    I kolejna wojna

    We wrześniu 1939 roku pułki suwalskie zapisały ładną kartę, ale samo miasto zostało zajęte bez walk 24 września przez wojska sowieckie. Na początku października Suwałki (Sudauen) przejęli Niemcy i wcielili do III Rzeszy: wysiedlili Żydów, przeprowadzali egzekucje w Lesie Szwajcarskim, wywózki do obozów koncentracyjnych i pracy przymusowej. Głównie z udziałem podoficerów i gimnazjalistów powstawały organizacje konspiracyjne, m.in. „Tymczasowa Rada Ziemi Suwalskiej”, „Legion Nadniemeński”, „Odrodzenie Narodowe”. Bogata jest też kronika działalności obwodu Suwałki ZWZ-AK, dobrze udokumentowane losy suwalczan na emigracji i stawiających opór władzy ludowej po „wyzwoleniu”, które nastąpiło 23 października 1944 roku.

    Myślę, że z miast obecnego województwa podlaskiego Suwałki były najbardziej „zmilitaryzowane” i najmocniej odczuły skutki wojen. Czy i w tym przypadku ciążyło nad miastem fatum jaćwieskie?

    W 1945 roku w Suwałkach doliczono się ledwie 14 tys. osób. Miasto pozostało w województwie białostockim, jako siedziba władz powiatowych, odcięta od kontaktów z Wilnem, do którego mieszkańcom przed wojną było serdecznie blisko.

    Wzloty i upadki

    W 1956 roku Suwałki liczyły niespełna 19 tys. mieszkańców, było cicho, skromnie i peryferyjnie. Dopiero w 1963 roku uruchomiono linię kolejową z Białegostoku przez Sokółkę i Augustów. Miasto nad Hańczą pod wieloma względami ustępowało Augustowowi, postrzegano je w Polsce jako „biegun zimna” pod „ruską granicą”, z bogatymi pokładami rudy żelaznej, której hegemon moskiewski nie pozwala wydobywać. 

    W 1975 r. dość nieoczekiwanie miasto z dwoma świętymi w herbie zostało stolicą nowego województwa obejmującego północne powiaty woj. białostockiego (z Ełkiem) i wschodnie woj. olsztyńskiego (z Giżyckiem). Na gwałt ściągano kadry, adaptowano pomieszczenia biurowe, jednym słowem czyniono wojewódzkość, czemu towarzyszyły dowcipy opowiadane przez zazdrosnych. To temat na odrębną opowieść. Miasto rozrosło się, ale wciąż czegoś brakowało, bo nadciągnął kryzys.  Zwiastunem zmian ustrojowych stali się goście w osobach Bronisława Geremka i Andrzeja Wajdy, syna oficera z garnizonu suwalskiego, obu późniejszych senatorów RP.

    Włączenie Suwałk w 1999 roku do województwa podlaskiego stało się wbrew tradycji historycznej i wzbudziło zrozumiałe opory. Jednak stopniowo miasto nad Czarną Hańczą wróciło do normalności, ważnym atutem stały się bezgraniczne stosunki z ziemiami litewskimi i tylko wciąż odwleka się budowa obwodnicy. W 2005 r. ukazała się obszerna monografia miasta, z której obficie korzystałem pisząc ten tekst z komentarzami podszytymi subiektywnością. 

    Wierzę, że Suwałki będą się rozwijać i zaimponują pod wieloma względami nie tylko miastom polskim. Życzę im tego szczerze!

     

    Adam Czesław Dobroński

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.