• Ostatnia zmiana 07.04.2021 przez Medyk Białostocki

    Nasz człowiek w Parlamencie Studentów RP

    Mateusz Grochowski, student WNoZ, od początku tego roku jest przewodniczącym Parlamentu Studentów RP. To najważniejsza organizacja studencka w kraju, która stoi na straży praw żaków.

    Parlament Studentów RP z racji nadanych mu uprawnień jest reprezentantem każdego ze studentów w kraju (to ponad 1,3 mln osób). Do jego najważniejszych zadań należy reprezentowanie środowiska przed organami państwowymi, opiniuje akty prawne dotyczące studentów. Jego przedstawiciele uczestniczą w pracach organów władzy publicznej, komisjach sejmowych i senackich, są też jedynymi przedstawicielami Polski w Europejskiej Unii Studentów. Obecny sposób funkcjonowania PSRP został określony w 1996 r. (przy czym już w Ustawie o szkolnictwie wyższym z 1990 r. wskazywano na konieczność utworzenia takiej organizacji).

    Kompetencje przewodniczącego w głównej mierze składają się na bieżącym zarządzaniem pracami Parlamentu i reprezentowaniem go na zewnątrz. Poza tym to przewodniczący odpowiada za finanse organizacji, czy musi się regularnie rozliczać w wykonywanej pracy. Może być wybrany raz na dwuletnią kadencję. 

     

    Wojciech Więcko: Gratulacje z racji objęcia tak prestiżowego stanowiska. Świetna kampania! Na mnie osobiście największe wrażenie zrobiła lista poparć, które na długo przed wyborami, otrzymałeś od przeszło 50 samorządów i organizacji studenckich z całego kraju. Wielka sprawa, bo pokazywała jak mocnym byłeś kandydatem. Jak w realiach studenckich wygrywa się takie wybory? Ile pracy to kosztuje? Jaki sztab ludzi stał obok ciebie?

    Mateusz Wojciech Grochowski – to absolwent Wydziału Lekarskiego i aktualny student Wydziału Nauk o Zdrowiu.  Jeszcze działając w uczelnianym samorządzie (był jego przewodniczącym), był aktywnym uczestnikiem gremiów studenckich na szczeblu krajowym. Miłośnik piłki nożnej, chciał być pilotem myśliwców. 

    Mateusz Grochowski, przewodniczący Parlamentu Studentów RP: - Na pewno nie da się wygrać bez wsparcia bliskich i osób, które w razie potrzeby pomogą umówić spotkanie, załatwić nocleg czy zwyczajnie wysłuchają, kiedy chcesz się wygadać. W samorządności studenckiej działam już jakiś czas, także na szczeblu krajowym, ale ta moja główna kampania trwała trochę ponad dwa miesiące. To był czas wytężonej pracy i około 15 tys. przejechanych kilometrów. Pewnie byłoby ich więcej, ale z racji ograniczeń epidemiologicznych w Polsce, dużą część spotkań odbywałem zdalnie.

    Z jakimi sprawami może przyjść student, czy samorząd studencki, do przewodniczącego Parlamentu Studentów RP? Jakie tematy przysparzają najwięcej pracy? Jak wygląda codzienna praca przewodniczącego i gdzie się ona częściej odbywa: Białystok czy Warszawa?

    - Tak naprawdę do Parlamentu Studentów RP student może się zgłosić w każdej sprawie. Jeśli są to kwestie związane z naruszaniem praw studenta to zostanie skierowany do Rzecznika Praw Studenta. Jeśli ma pomysł na fajną inicjatywę - to do osoby odpowiedzialnej za realizację zadań z tego obszaru. Zadaniem przewodniczącego jest koordynowanie pracy tych wszystkich osób i jest to praca zdalna, także mam to szczęście, że mogę pracować niezależnie od tego gdzie jestem. Chociaż nie ukrywam - większość czasu spędzam w Warszawie, gdzie mieści się biuro PSRP, ale też siedziby rozmaitych instytucji, z którymi współpracujemy. Moja codzienna praca to oprócz wspomnianego zarządzania zespołem, uczestnictwo w wielu spotkaniach dotyczących szkolnictwa wyższego w Polsce, współtworzenie projektów i kampanii społecznych, zarządzanie budżetem i kontakt z samorządami studenckimi z całej Polski.

    Jak widzisz swoją rolę jako przewodniczącego Parlamentu Studentów RP? Jakie wyznaczyłeś sobie priorytety i cele w swojej działalności?

    - Przede wszystkim dalej działać na rzecz społeczności studenckiej i wspierać samorządy studenckie w ich rozwoju. Celów jest wiele, stąd też różnorodny zespół, który pomoże mi je zrealizować: zbudować platformę komunikacyjną, organizować nowe projekty (np. grywalizację dla samorządów studenckich czy inicjatywę wspierającą młodych na rynku pracy), ale i nowe edycje dobrze znanych już inicjatyw, dbać o ewaluację naszych poczynań oraz o ich dostrzegalność w przestrzeni publicznej, dzięki skutecznej komunikacji. Wśród tematów, które przykuwają naszą uwagę są regulacje prawne, jakość kształcenia, kwestie międzynarodowe związane chociażby z Europejską Unią Studentów. Chcemy też kontynuować budowanie wizerunku PSRP jako ciekawego partnera merytorycznego - zarówno dla instytucji z obszaru szkolnictwa wyższego, jak i dla partnerów biznesowych.

    Jak w okresie obostrzeń funkcjonuje Parlament Studentów RP? Jakie stoją przed nim najpilniejsze zadania do wykonania? (a także te w dłuższej perspektywie)

    - Tak naprawdę przez ostatni rok zostaliśmy przyzwyczajeni do pracy zdalnej - w ten sposób odbywał się ostatni Konwent Przewodniczących Samorządów Studenckich czy Gala Nagród Środowiska Studenckiego “Pro Juvenes”. Nie ukrywam, że nieśmiało zaczynamy myśleć o realizacji wydarzeń stacjonarnie, nie zdalnie - zobaczymy, na co nam pozwolą warunki sanitarne. Pierwsze inicjatywy już wystartowały: odbyliśmy spotkania z przewodniczącymi samorządów studenckich, zakończyliśmy rekrutację do całorocznej grywalizacji dla samorządów studenckich. Na pewno ten rok będzie stał pod znakiem dalszego wzmacniania tematu wsparcia psychologicznego - tak ważnego dla studentów w czasach pandemii, szczególnie dla tych, którzy rozpoczęli kształcenie w formie zdalnej i mogą mieć przez to trudności adaptacyjne.

    Na ile silna jest pozycja samorządności studenckiej? Czy Parlament Studentów jest w stanie przeforsować korzystne dla siebie rozwiązania? Na ile głos studentów jest donośny, gdyby ministerstwo/rząd chciał przeforsować projekt, z którym środowisko akademickie by się nie zgadzało?

    - Studenci są głównymi beneficjentami procesu kształcenia i mają ustawowo zagwarantowaną reprezentację np. w Senacie czy Radzie uczelni publicznej. To bezpośrednio wpływa na naszą pozycję. Rolą Parlamentu Studentów RP jest reprezentować studentów, w zakresie związanym z kwestiami szkolnictwa wyższego - i tutaj nie widzę powodów do obaw, dotychczasowe przykłady pokazały, że współpraca z instytucjami, działającymi w tym obszarze, jest bardzo dobra. Wśród dowodów na to warto wymienić np. błyskawiczne działanie w odpowiedzi na wniosek Przewodniczącego PSRP Dominika Leżańskiego i przedłużenie ważności legitymacji w marcu 2020 roku, dzięki czemu studenci nie musieli martwić się o “hologramy” w obliczu zawieszenia stacjonarnego funkcjonowania uczelni.

    Czy koronawirus zmieni sposób studiowania w Polsce? Czy wreszcie, kiedy będzie bezpiecznie, uda się nam wrócić do takiego sposobu studiowania jak przed pandemią?

    - Na pewno pandemia przyśpieszyła informatyzację uczelni - trudno wyobrazić sobie, by przy zajęciach prowadzonych zdalnie, ktoś jeszcze nie korzystał z uczelnianej skrzynki mailowej. Jestem optymistą i patrzę w przyszłość z nadzieją, że dzięki obecnym wydarzeniom będziemy mogli korzystać np. z banku zapisanych wykładów, możliwych do odtworzenia w dowolnym momencie albo z zajęć hybrydowych.

    W Wikipedii twoje nazwisko pojawiło się już przy liście poprzednich przewodniczących Parlamentu. Wśród tych osób można dostrzec byłych i obecnych parlamentarzystów, ministrów i wiceministrów, czy nawet obecnego rzecznika rządu. Podoba ci się taka perspektywa?

    - Obecnie skupiam się na tym, co tu i teraz i do końca 2022 roku, najważniejszy jest dla mnie Parlament Studentów RP, który jest instytucją apartyjną, z czego bardzo się cieszę. Kluczowe, patrząc na te nazwiska, jest, jak myślę, robić to co, się lubi. A oprócz zaangażowania społecznego - nie zapominam o temacie, któremu poświęciłem swoje studia, czyli medycynie. Czekam na powrót do pacjentów i możliwość praktykowania jako adept tej wspaniałej nauki.

    Rozmawiał: Wojciech Więcko

  • 70 LAT UMB            Logotyp Młody Medyk.