• Ostatnia zmiana 23.08.2017 przez Medyk Białostocki

    Prof. Andrzej Stanisław Kaliciński Rektor AMB 1990-1993

    Wybory wygraliśmy z wielkim trudem wobec ogromnej przewagi liczebnej ludzi dawnych układów i przy ostrej, nawet zajadłej i nie przebierającej w środkach ich ofensywie - tymi słowami nowo wybrany rektor AMB prof. Andrzej Kaliciński skomentował atmosferę związaną z wyborami do władz uczelni w 1990 roku.

    Do wyborów rektora uczelni z ramienia opozycji stanął prof. A. Kaliciński. Decyzja podjęta została wobec odmowy kandydowania na ten urząd prof. Emanuela Trembaczowskiego (pomimo starań zarówno prof. Kalicińskiego i NSZZ „Solidarność” AMB). 29 października 1990 r. w stricte demokratycznych wyborach głosami elektorów, prof. A. Kaliciński wybrany został na stanowisko rektora AMB na kadencję 1990-1993. W odpowiedzi na gratulacje złożone przez prezydenta RP Lecha Wałęsę: Gratulacje Pana Prezydenta stanowią dla mnie wielki zaszczyt i równocześnie tworzą dodatkowe zobowiązanie dla zespołu rektor - prorektorzy (składającego się wyłącznie z ludzi „Solidarności”) do realizowania ideałów solidarnościowych, choć nie będzie to łatwe, gdyż w Senacie Uczelni i Radach Wydziałowych stanowimy zdecydowaną mniejszość.

    Rektor

    Prof. A. Kaliciński został wybrany rektorem w nowych realiach politycznych kraju. W przemówieniu inaugurującym rok akademicki 1992/1993, nawiązując do reformy gospodarczej w kraju, powiedział: Wielki wysiłek przekształceń spada na polską medycynę: również na naszą Uczelnię. W swoim wystąpieniu zwracał uwagę na zmniejszenie dotacji rządowych dla uczelni wyższych, zmianę finansowania prac badawczych. Podkreślił: Uczelnia musi się nauczyć nie tylko oszczędzać, ale i zarabiać pieniądze. (…) Kliniki i zakłady będą musiały wypracować finanse zarówno dla siebie, jak i dla Uczelni. W celu wypracowania oszczędności w uczelni, powołano Komisję ds. Racjonalizacji Zatrudnienia i Wydatków z Funduszu Płac. W związku z ustawą budżetową na rok 1993, zakładającą zmniejszenie środków na wynagrodzenia w jednostkach sfery budżetowej o 5 proc. w porównaniu do roku poprzedniego, kontynuowano szukanie rezerw finansowych w AMB. Zaplanowano reformę struktury wydatków płacowych, etatyzację i zmiany struktury zatrudnienia w odniesieniu do realizowanych zadań oraz redukcję zatrudnienia.

    Kadencja rektora A. Kalicińskiego nierozerwalnie wiąże się z nadaniem w 1992 roku tytułu doktora honoris causa AMB ostatniemu prezydentowi RP na Uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu (z wniosku prof. Kalicińskiego). Olbrzymie znaczenie dla rektora odgrywała idea pomocy Rodakom zza wschodniej granicy w kształceniu przyszłych lekarzy. Rodaków, którzy, jak mówił: przez 44 lata byli poza sferą zainteresowania rządów PRL i mieli być skazani na zapomnienie. 14 stycznia 1992 r. została utworzona „Fundacja Na Rzecz Polskiego Uniwersytetu w Wilnie”, celem pomocy w organizacji i wspieraniu Wydziału Lekarskiego na tworzącym się uniwersytecie. W wyniku przeprowadzonej przez władze AMB wizytacji, stwierdzono brak jakichkolwiek warunków do zorganizowania tam zajęć studenckich. Wobec takiej sytuacji rektor A. Kaliciński w porozumieniu z Senatem AMB podjął decyzję o kształceniu przyszłych polskich studentów z Litwy w zorganizowanym przez AMB Oddziale Kształcenia Obcokrajowców (OKO). W ramach współpracy z Fundacją, uczelnia zorganizowała wyjazdy ekip lekarskich, które miały za zadanie niesienie pomocy lekarskiej, głównie Polakom zamieszkałym na Litwie oraz dokształcanie polskich lekarzy tam mieszkających w zakresie szkolenia podyplomowego. Godnym podkreślenia jest fakt, że działalność białostockich nauczycieli akademickich w tym zakresie odbywała się na zasadzie pracy społecznej.

    Olbrzymie emocje wśród społeczności akademickiej w 1990 r. wzbudziła idea połączenia trzech białostockich uczelni: Akademii Medycznej, Politechniki i Filii UW w Uniwersytet Podlaski. Propozycja ta zyskała na znaczeniu w momencie objęcia urzędu rektora AMB przez prof. A. Kalicińskiego. Argumentując zasadność takich działań rektor AMB powiedział: Potrzebny nam dopływ myśli humanistycznych, tego co uzupełni rozwój lekarza. Nigdy nie zgodzę się byśmy kształcili lekarza, który widzi organ, komórkę, nie widząc całego człowieka. Przecież znakomici przyrodnicy byli jednocześnie myślicielami. Uzupełniając swoją wypowiedź dodał: Jeśli ma nastąpić komercjalizacja, to grozi nam stępienie humanistycznej wrażliwości w medycynie. Co zrozumiałe, gdyż przecież każda dyscyplina medyczna dążyć będzie do uzyskania dochodu. Jednak opór środowiska medycznego był zbyt duży, by tę inicjatywę podtrzymywać.

    Rektor był inicjatorem postawienia pomiędzy Collegium Pathologicum AMB a PSK kamienia upamiętniającego ostatnią drogę ks. Jerzego Popiełuszki. 18 października 1991 r. odsłonięto tablicę umieszczoną na tym obelisku poświęconą księdzu Jerzemu. Na tablicy pamiątkowej umieszczono napis: Z tego miejsca wyruszył w ostatnią drogę ksiądz Jerzy Popiełuszko (..) Potomnym na wieczną pamiątkę. Miasto i Uczelnia. AD 1991. Treść napisu uzupełnia fragment wiersza St. Wyspiańskiego, specjalnie wybrany przez rektora - Im częściej na mnie kamieniem rzucicie, sami złożycie stos - stanę na szczycie.
     

    Kamienie na szaniec
    Andrzej Kaliciński urodził się 14 marca 1922 roku w Granicy w ówczesnym województwie kieleckim. Jego młodość związana była z miastem Płock. Podczas II wojny światowej - jako 17-letni chłopiec - brał udział jako ochotnik w walkach w rejonie Warszawy. Uczestniczył w obronie miasta, aż do chwili jego kapitulacji. Następnie powrócił do Płocka. W styczniu 1940 roku przedostał się na terytorium Generalnego Gubernatorstwa (powiat rawski). Tam po nawiązaniu kontaktu z kolegą szkolnym wstąpił w szeregi konspiracji (organizacja „Orzeł Biały”). W tym samym roku wstąpił do Polskiego Związku Powstańczego (PZP), który później wszedł w struktury AK. On sam, jak wielokrotnie podkreślał, pozostał w szeregach AK aż do momentu jej rozwiązania. W okresie konspiracji utrzymywał się z udzielanych korepetycji. Pracował też jako pomocnik murarza, cieśli, ogrodnika. W ramach działalności państwa podziemnego, w kwietniu 1941 r. przydzielony został do sekcji szturmowej. W listopadzie 1942 roku otrzymał zadanie prowadzenia tajnej radiostacji. Od listopada 1942 urlopowany był przez władze AK celem ukończenia liceum. Maturę otrzymał w 1943 roku na Tajnych Kursach Nauczania w Liceum im. A. Mickiewicza w Warszawie.
    Później wstąpił w szeregi Oddziału Leśnego „Głuszec” (rejon rzeki Pilicy). Posługiwał się najczęściej pseudonimem „Jacek”. Oddział uczestniczył w pacyfikacjach wsi niemieckich, napadach na mleczarnie i sklepy niemieckie. Formacja brała również udział w akcjach zbrojnych na posterunki żandarmerii (np. Warka), w odbijaniu transportów więźniów. On sam wspominając tamte czasy pisał: Odbieraliśmy broń Niemcom, konwojowano transport broni, przyjmowano zrzuty, organizowano wyrok… Ja otrzymałem zadanie przerwać międzynarodowe połączenie kablowe /Warszawa-Wiedeń/. Obstawiliśmy lotnisko niemieckie /Drwalew/. „Głuszec” był organem wykonawczym AK. Do zadań przydzielanych formacji zbrojnej należała również likwidacja agentów niemieckich i wybranych komunistów.

    W okresie Powstania Warszawskiego oddział został skierowany do lasów chojnowskich celem dotarcia na pomoc walczącej Warszawie. Grupie nie udało się przebić do stolicy w związku z silną koncentracją wojsk niemieckich wokół Warszawy. Ostatecznie 16 grudnia 1944 roku Oddział Leśny „Głuszec” został rozwiązany.

    W 1945 roku A. Kaliciński podjął pracę w Państwowym Przedsiębiorstwie Transportowym w Bydgoszczy. Pracował tam w charakterze konwojenta i kasjera, posługując się przybranym nazwiskiem Kamiński. We wrześniu 1945 roku ujawnił się, powracając do prawdziwego nazwiska.
     

    Kariera zawodowa
    Absolwent (1951) pierwszego rocznika studiów lekarskich Akademii Medycznej w Gdańsku. Następnie za radą swojego mistrza prof. Włodzimierza Mozołowskiego, który powtarzał mu, że tylko kariera naukowa może go uchronić przed konsekwencjami wojennej przeszłości, rozpoczął działalność naukową. Najpierw w Gdańsku (doktorat 1952), a następnie w Gliwicach, jednocześnie pracując jako lekarz w szpitalu. W 1953 roku na własną prośbę, za zgodą resortu zdrowia przeniósł się do Akademii Medycznej w Białymstoku. W tym czasie pierwszy rektor uczelni prof. Tadeusz Kielanowski skupiał kadrę akademicką wokół organizującej się w Białymstoku uczelni medycznej. Tu zainteresował się kardiologią. Pracował m.in. pod kierunkiem prof. Jakuba Chlebowskiego. W AMB przeszedł kolejne etapy kariery zawodowej. W 1970 roku został powołany na stanowisko kierownika kreowanej w AMB Kliniki Kardiologii. Kliniką kierował aż do przejścia na emeryturę w 1993 roku. W 1992 roku, po blisko 23 latach od ostatniej nominacji (profesor nadzwyczajny w AMB 1975), został mianowany na stanowisko profesora zwyczajnego w uczelni. Tak późny awans prawdopodobnie związany był z Jego działalnością opozycyjną.

    Klinicysta
                    Do głównych kierunków w działalności badawczej prof. A. Kalicińskiego należy zaliczyć badania własności fizycznych białek oraz grup węglowodanowych związanych z białkami. Badania nad oznaczaniem właściwości fizycznych białek surowicy, bądź składników protetycznych białek miały na celu wykorzystanie tych oznaczeń dla celów klinicznych. Dodatkowo badania próbowały wyjaśnić zagadnienia patogenetyczne.
    Badania nad metabolizmem lipidów i rolą tych związków w patogenezie miażdżycy spowodowały, że zainteresowania ówczesnego doc. A. Kalicińskiego zwróciły się w kierunku medycyny pracy. Prowadził badania nad wpływem hałasu przemysłowego na przemianę materii. W tym celu nawiązał współpracę z Zakładem Przemysłu Bawełnianego „Fasty” w Białymstoku. Dodatkowo badał rolę, jaką odgrywała wysoka temperatura mikroklimatu robotników na skład elektrolitu osocza w ich organizmie. Kolejnymi kierunkami badawczymi w kręgu zainteresowań prof. A. Kalicińskiego, były zagadnienia związane z dietetyką oraz cykl prac dotyczących balneologii. Bliskie tematyki cukrzycowej, którą się zajmował, były prowadzone przez niego prace, związane z otyłością i żywieniem w tej chorobie. Ponadto prof. A. Kaliciński zajął się problemem żywienia człowieka na wsi.
    Działalność społeczna
    W ramach pracy społecznej konsultował przychodnię zakładową białostockich zakładów włókienniczych „Fasty”. Dzięki Jego zaangażowaniu, jak pisał w podziękowaniu dyrektor zakładu, praca ta przyczyniła się w sposób zasadniczy do podniesienia zdrowotności naszej załogi.
                    Wiele wysiłku prof. A. Kaliciński włożył w organizację Hepatologicznego Ośrodka Naukowo-Badawczego w Inowrocławiu (Sanatorium „Patria”). Genezę podjętych wtedy działań związanych z organizacją ośrodka, najlepiej oddają słowa, które po latach sam napisał. Był też sobie raz pewien lekarz kardiolog, któremu powierzono kierowanie kliniką kardiologii w sporym mieście wojewódzkim. Często myślał, że byłoby lepiej, gdyby mniej pacjentów musiało trafiać do kliniki. Trzeba chyba tak robić, by ludzie uczyli się, jak postępować, żeby nie chorować na chorobę wieńcową. Doszedł do wniosku, że takim miejscem może być sanatorium. (…) Podjął więc starania i został konsultantem sanatoryjnym w Inowrocławiu. Zorganizował tam szkołę żywienia. Ośrodek ten, pod Jego kierownictwem (1969-1971) służył badaniom związanym z leczeniem balneologicznym i dietetycznym w chorobach dróg żółciowych. W 1971 roku, jak wspominał: przyszedł ktoś, kto mu tę szkółkę razem z sanatorium skradł.
    W 1972 roku objął kierownictwo Ośrodka Naukowo-Badawczego w Rymanowie Zdroju, następnie swoją działalność sanatoryjną przeniósł do Ciechocinka. Jednak pracując tam zauważył i zanotował, że 60 proc. uczestników przyjeżdżało tu nie po to, by się leczyć (a jeszcze uczyć się każą!). Wobec takiego stanu rzeczy podjął decyzję o rezygnacji bycia konsultantem w sanatorium. W 1986 roku za namową inż. Krzysztofa Wolframa, wspólnie rozpoczął starania o budowę ośrodka sanatoryjnego w Supraślu k. Białegostoku, na skraju Puszczy Knyszyńskiej. Tu będzie sanatorium - jak wybiegał wówczas w przyszłość prof. A. Kaliciński - w którym pacjenci, nawet zaawansowani w chorobie, będą się leczyć; mogą - w razie zaostrzenia choroby - szybko trafić o kliniki (tylko 16 km). Lżej chorzy będą ćwiczyć, uczyć się, zdrowego odżywiania, ładować się tlenem, cieszyć się puszczą.
                    Od lat sześćdziesiątych prof. A. Kaliciński stał się orędownikiem popularyzacji wiedzy medycznej. Jak sam podkreślał: Popularyzacja wiedzy medycznej zmniejszy umieralność. Na falach eteru prowadził pogadanki radiowe m.in. na tematy chorób serca, spraw zagrożeń cywilizacyjnych w środowisku miejskim. Na łamach prasy i w publikacjach popularno-naukowych w sposób przystępny wyjaśniał przeciętnemu czytelnikowi zagrożenia związane z chorobami serca. Alarmował za ich pośrednictwem mówiąc: Spośród chorych na serce, których mogłaby uratować operacja, zaledwie co dziesiąty trafia do chirurgów; prawie 90 proc. umiera (…) Niezbędna jest świadomość zdrowotna naszego społeczeństwa. Prof. A. Kaliciński opublikował w 1999 roku książkę pt. Serce i Ty. Poradnik miał na celu popularyzację wiedzy medycznej wśród społeczeństwa.
     

    Aktywista
    W okresie karnawału „Solidarności” (1980-1981) prof. A. Kaliciński był ikoną człowieka, na którym opierała się walka o istotę demokracji w kraju; walka o ideały niepodległościowe; walka o przywrócenie właściwej pamięci historycznej narodowi polskiemu celowo pomijanej przez władze PRL. W jednym ze swoich przemówień powiedział: Okres niewoli, powstań nauczył nas, że nigdy nie wolno się załamywać, nauczył nas wiary w nasz naród i tego również, jak cenną, przerastającą życie ludzkie wartością jest godność człowieka, człowieka wolnego. Współuczestniczył w powstaniu NSZZ „Solidarność” AMB. Na forum tego związku, poprzez prasę „solidarnościową”, wystąpienia publiczne domagał się przywrócenia autonomii uczelniom. Z tego też względu w listopadzie 1981 roku poparł studencką akcję protestacyjną. W przywróceniu pamięci i godności rocznicy „11 listopada” prof. A. Kaliciński widział oddanie czci i hołdu tysiącom naszych ojców i dziadów, którzy nie załamywali się klęskami, wznawiali walkę i oddawali swe życie. Taka postawa prof. A. Kalicińskiego była bodźcem podjęcia przez aparat bezpieczeństwa dokładniejszej obserwacji Jego osoby.
    Jak wspominają bliscy współpracownicy, prof. A. Kaliciński był osobą, na którą można było liczyć i szukać oparcia. W czasie stanu wojennego (określanego przez niego jako trudne, ciemne dni) kierowana przez prof. A. Kalicińskiego Klinika Kardiologii AMB udzielała pomocy represjonowanym działaczom opozycji i ich rodzinom. Domagał się od władz uczelni przywrócenia - zawieszonych za manifestacje swoich poglądów politycznych - studentów AMB.
                    Prof. A. Kaliciński był jedną z nielicznych osób, którym w 1986 roku, została powierzona tajemnica miejsca przechowywania doczesnych szczątków pobranych z sekcji zwłok ks. Jerzego Popiełuszki, które po wielu latach uznane zostały za relikwie.

    Niewyjaśniona historia

    23 stycznia 2008 r. w Auli Magna odbyła się uroczystość poświęcona represjonowanym działaczom „Solidarności” w AMB. Dr Krzysztof Sychowicz (IPN) w swoim referacie wymienił prof. A. Kalicińskiego jako jedną z osób współpracujących z aparatem bezpieczeństwa. Nie do końca wyraźnie określił motywy działania oraz czas w jakim ta współpraca się odbywała.

    Z dokumentów w zbiorach IPN wynika, że może chodzić o 1956 r., kiedy to Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Grójcu prowadził sprawę o nazwie: Udział w reakcyjnym podziemiu i przechowywanie broni po AK-owskiej. Werbunek A. Kalicińskiego miał się odbyć, ponieważ ten znał osobę ze środowiska emigracyjnego, która związana była ze Stronnictwem Narodowym. W związku z tym, w odręcznie sporządzonym piśmie, A. Kaliciński podpisał zobowiązanie o współpracy. W archiwach IPN znajduje się też informacja o zakończeniu współpracy, kiedy ten przestał wyrażać na to zgodę. Jest też na to dokument: Zdjęty z ewidencji dnia 27.VI.1962 z powodu braku możliwości wykorzystania.

    Jedyną osobą, która publicznie odniosła się do tego był Bernard Bujwicki, internowany działacz „S”: - Uważam, że każdy uczciwy człowiek, a za takiego miałem profesora, starałby się ten obrzydliwy moment w życiu w jakiś sposób naprawić. Profesor dał na to szereg dowodów.

    Redakcja

    Był orędownikiem przywrócenia dobrego imienia prof. J. Chlebowskiemu niesłusznie oskarżonemu z przyczyn politycznych przez KU PZPR w 1968 roku. W nawiązaniu do postaci prof. J. Chlebowskiego, w kontekście roli, jaką odegrał On w położeniu podwalin w budowie lecznictwa z zakresu chorób wewnętrznych w regionie północno-wschodnim, prof. A. Kaliciński tak mówił: wykładając podstawy tej dziedziny, zawsze przypominam studentom nazwisko Jakuba Chlebowskiego, który został zmuszony do opuszczenia ojczyzny w czasie kampanii antysemickiej.
                    W 1988 roku prof. A. Kaliciński wystąpił z apelem do władz AMB o zmianę patrona uczelni, aby jak mówił zakończyć tę wstydliwą kartę w historii naszej Uczelni. Mamy w naszej historii dość znakomitości i wśród uczonych, i wśród lekarzy. Do apelu profesora przyłączyło się 676 studentów. W nowych realiach politycznych, w czerwcu 1989 r. uczelnia zaniechała używania imienia patrona.
                    Prof. A. Kaliciński jako senator RP I kadencji (1989-1991) uczestniczył w pracach nad ustawą „O zawodzie lekarza” (bronił zasady tajemnicy lekarskiej), współtworzył ustawę kombatancką, był działaczem Unii Demokratycznej a następnie Unii Wolności.
    Po przejściu na emeryturę, jego następca rektor AMB prof. J. Górski powołał Go na swojego pełnomocnika ds. organizacji studiów medycznych dla Polaków zza wschodniej granicy. Angażując się w pomoc Polakom z krajów byłego Związku Sowieckiego, prof. A. Kaliciński mówił: Chcę, by moja uczelnia promieniowała na Wschód. To wielka sprawa.
    Zmarł nagle na serce 4 kwietnia 2002 roku. Prof. A. Kaliciński spoczywa na Cmentarzu Farnym w Białymstoku.

    Paweł Radziejewski
    Kierujący Archiwum UMB

    Sylwetkę profesora A. Kalicińskiego w szerszym świetle opisałem w monografii uczelnianej zatytułowanej „Rektorzy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku 1950-2014”, pod red. L. Chyczewskiego. M. Grassmann, P. Radziejewskiego, M. Piszczatowskiej. Publikacja jest do nabycia w Muzeum Historii Medycyny i Farmacji UMB.

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.