• Ostatnia zmiana 21.12.2018 przez Medyk Białostocki

    Stypendium dla pierwszaka

    Stypendium naukowe na pierwszym roku studiów?! Tak, to nie pomyłka. W taki sposób Uniwersytet Medyczny w Białymstoku chce nagradzać najlepszych maturzystów, którzy zdecydowali się na studia właśnie tu.

    Zwykle było tak, że stypendium naukowe przyznawane było za wyniki po pierwszym roku nauki. UMB zmienia system i nagradza już studentów pierwszego roku. Nie wszystkich. Tylko najlepszych, którzy dostali się tu na studia. Warunek: co najmniej 90 proc. punktów na maturze rozszerzonej z przedmiotu objętego rekrutacją na uczelnię. 

    - Stypendium w kwocie 400 zł na rękę będzie wypłacane przez cały rok akademicki [październik - czerwiec - red.]. To środki, którymi student może dysponować dowolnie. Nie wymagamy od niego dokumentacji wydatków. Środki na stypendia w całości pochodzą z funduszy uczelni - powiedział prorektor ds. studenckich UMB prof. Adrian Chabowski.

    Rektor Chabowski nie ukrywa, że stypendia takie mają stać się ważnym elementem promocyjnym uczelni. W sytuacji, kiedy maturzysta wybiera spośród dwóch uczelni o podobnym potencjale, zawsze warto dać mu dodatkowy argument za wyborem tej z Białegostoku.

    Stypendium otrzyma w sumie 30 osób. 26 listopada w Sali Senatu UMB studenci odebrali decyzje rektora, ale też podpisali stosowne dokumenty. Dzięki czemu można było wysłać przelewy na ich konto (wraz z wyrównaniem od października). Stypendia rektorskie wahają się w granicach 550-850 zł.

    Nie ma co ukrywać, że wśród najlepszych uczelni w kraju trwa rywalizacja o najzdolniejszych maturzystów. Stale rosnące wymagania resortu nauki wobec uczelni wyższych każą im starać się pozyskiwać najlepszych maturzystów. W Poznaniu, Łodzi czy Wrocławiu do roboty, i to na poważnie, wzięły się samorządy.

    Łódź. Program „Młodzi w Łodzi” działa od 2008 r. Realizowany jest przy współpracy miasta z prawie 70 firmami oraz największymi uczelniami. Ma zachęcić do studiowania w Łodzi przez praktyki, staże i bezpłatne szkolenia. Firmy dofinansowują akademiki, dodatkowe lektoraty, fundują stypendia na kierunkach, których absolwenci są najbardziej poszukiwani przez pracodawców. Stypendia od miasta dostają także laureaci i finaliści olimpiad przedmiotowych, którzy wybrali studia w Łodzi, a także doktoranci z osiągnięciami naukowymi. Ci pierwsi mogą liczyć na 1500 zł miesięcznie, a drudzy - 2,5 tys. zł. Dodatkowo np. rektor Uniwersytetu Medycznego dorzuca 550 zł miesięcznie laureatom olimpiad i 350 zł finalistom olimpiad. 

    Wrocław. Tu działa „Studencki program stypendialny”. Laureaci olimpiad przedmiotowych i konkursów mogą liczyć na 1000 zł miesięcznie, studenci wyjeżdżający na studia za granicę (np. w ramach Erasmusa) 500 zł miesięcznie, a doktoranci z osiągnięciami naukowymi 2000 zł miesięcznie.

    Poznań. Co roku prawie 800 laureatów i finalistów wybranych ogólnopolskich olimpiad przedmiotowych otrzymuje imienne gratulacje od prezydenta Poznania oraz informację o możliwości uzyskania rocznego stypendium (od 800 do 2000 zł). W latach 2008-2017 dostało je ponad 250 osób.

    Białystok. Nie ma programu stypendialnego dla najlepszych maturzystów, którzy wybierają nasze miasto do studiowania. Samorząd bardzo mocno angażuje się w proces tworzenia „miasta przyjaznego”. Ma za to program promocyjny „Studiuj w Białymstoku”, który realizują na jego zlecenie trzy największe białostockie uczelnie. Samo miasto nie ingeruje w sposób wydatkowanych na ten cel środków.

     

    Dla Medyka o stypendiach

    Kamila (Łódź), 90 proc. punktów z matury, Wydział Lekarski:

    - Kluczowym parametrem przy wyborze uczelni, były jej wyniki z ostatnich Lekarskich Egzaminów Końcowych. Wiedziałam, że UMB jest w czołówce tego rankingu od kilku lat. Wiedziałam, że uczelnia jest dobrze wyposażona, że ma własne szpitale kliniczne. Dość długo miałam złożone dokumenty na dwóch uczelniach. Wahałam się między Łodzią, która jest bliżej domu, a Białymstokiem. Nie ukrywam, że to stypendium miało wpływ na tę decyzję.

    Maciej (Białystok), 100 proc. z matury, Wydział Lekarski:

    - Choć jestem z Białegostoku, to rozważałem studia w Warszawie. Dostałem się do obu uczelni. O samym stypendium dowiedziałem się tuż przed tym, kiedy trzeba było ostatecznie zdecydować, gdzie chcę studiować. Myślę, że UMB wybrałem na podstawie kilku czynników: blisko domu, uczelnia ma opinię czołowej w kraju, moi znajomi też tu chcieli studiować.

     

    Natalia (Białystok), 179 pkt na maturze, Wydział Lekarski:

    - O samym stypendium dowiedziałam się już po złożeniu dokumentów na UMB, więc decydowały o tym inne czynniki. To jednak utwierdza mnie w przekonaniu, że wybrałam dobrze. A wybierałam pomiędzy Warszawą, Poznaniem, Łodzią i właśnie UMB. Myślę, że zdecydowało połączenie takich czynników, jak świetna opinia o UMB, jej akademicki charakter, dobre wyposażenie, szpitale kliniczne, uczelniany kampus, który nie jest rozrzucony po mieście oraz fakt, że UMB jest blisko domu.

     

    Michał (Białystok), 170 pkt na maturze, Wydział Lekarski:

    - Studia medyczne rozważałem w Łodzi, Białymstoku i Gdańsku. Chyba najbardziej marzyło mi się to ostatnie miejsce. A z moim wynikiem dostałbym się w każde z tych miejsc. Zdecydowały jednak opinie o samych uczelniach. Na plus UMB przemawiał fakt, że jest tu wysoki poziom nauczania (wyniki LEK) w połączeniu z dobrą atmosferą nauki. Takiej kombinacji inne uczelnie nie mogą zagwarantować. Po prawie dwóch miesiącach studiów widzę, że nasi nauczyciele naprawdę się starają i chcą przekazać nam dużo wiedzy. Nauki i samodzielnej pracy jest dużo. Potrzeba dużo systematyczności. O samym stypendium dowiedziałem się po fakcie, ale to była miła niespodzianka. To dla mnie bardzo ważne, że ktoś docenił moją naprawdę ciężką pracę w liceum i fakt, że dostałem się na taką uczelnię.

     

    Not. bdc

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.