• Ostatnia zmiana 23.12.2020 przez Medyk Białostocki

    Szpitale tymczasowe UMB

    Hala sportowa UMB w końcu listopada przekształciła się już w szpital tymczasowy. W trybie ekspresowym kończą się prace budowlane w jednym z obiektów szpitala przy ul. Żurawiej. W obu tych miejscach powstanie łącznie 170 łóżek „covidowych”.

    W hali będzie 80 łóżek dla chorych, na Żurawiej - 90. Szpital USK na wyposażenie tych miejsc dostał 18 mln zł (potrzeba m.in. w sumie 20 respiratorów, 170 łóżek, aparaty RTG, USG, a przy ul. Żurawiej stanie kontenerowy tomograf komputerowy; potrzeba też 10 tys. sztuk kompletów środków ochrony osobistej).

    20 listopada szpital w hali UMB wizytował wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski oraz dyrektor szpitala USK dr hab. Jan Kochanowicz. Obiekt ten w sensie budowlanym był już praktycznie skończony. Powstały specjalne boksy dla pacjentów, wszystkie instalacje, izba przyjęć, gabinety zabiegowe oraz pomieszczenia socjalne dla załogi placówki. Kilka dni po wizytacji zaplanowano jeszcze montaż zewnętrznego zbiornika z tlenem. Jak zaznaczył wojewoda prace związane z wyposażeniem hali w sprzęt z Agencji Rezerw Materiałowych mają się rozpocząć od 27 listopada.

    - Mamy takie założenie wypracowane z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym, że w pierwszej kolejności, jeżeli chodzi o uruchamianie miejsc w tzw. placówkach tymczasowych, będziemy chcieli uruchamiać miejsca w oparciu o budynek w szpitalu przy ul. Żurawiej z racji tego, że jest szersze zaplecze - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami wojewoda Paszkowski. Szpital przy ul. Żurawiej ma móc przyjmować pacjentów od 10 grudnia.

    Szpital w hali „ma być w stanie gotowości” do przyjmowania pacjentów w dalszej kolejności. Dużo jednak zależy od bieżącej sytuacji związanej z rozprzestrzenieniem się pandemii.

    Warto wiedzieć, że do szpitali tymczasowych będą przyjmowani tylko pełnoletni pacjenci z potwierdzonym badaniem genetycznym zakażenia koronawirusem. W przypadku chorób współistniejących u takich osób, na przyjęcie będą mogły liczyć osoby, które mają je na poziomie ustabilizowanym. Trzeba też dodać, że w szpitalu tymczasowym w hali nie będzie łóżek respiratorowych (te będą tylko przy ul. Żurawiej). Co prawda same respiratory będą, ale używane one będą w sytuacjach doraźnych, do momentu przekazania pacjenta do innego szpitala.

    Jednak największym problemem mogą okazać się nie prace budowlane, ale te związane z zatrudnieniem pracowników do obu szpitali tymczasowych. Potrzeba 34 lekarzy (internistów, zakaźników, anestezjologów) oraz ok. 180 osób personelu średniego. Sęk w tym, że proponowane stawki wynagrodzenia są na tyle niskie, że wręcz wywołały ogólnokrajowe medialne poruszenie o fatalnych zarobkach w służbie zdrowia w okresie pandemii.

    Dyrektor Kochanowicz podczas konferencji prasowej starał się zachować optymizm: - Dostaliśmy pozytywne sygnały z różnych służb, które delegują zatrudnionych ratowników medycznych, pracowników medycznych, którzy pracują w innych zawodach w tej chwili, jak również nadzieją napawa - miejmy nadzieję, że niedługa - regulacja prawna, pozwalająca na zatrudnienie pracowników medycznych z państw trzecich, gdzie bardzo dużo osób jest w trakcie procesu nostryfikacji dyplomów, aby móc pracować w UE (ok. 400 osób czeka na egzamin nostryfikacyjny w Białymstoku).

    I dodał: - Mamy duży deficyt personelu do opieki nad pacjentami, zwłaszcza w miejscach, gdzie zagrożenie zakażeniem i stres są duże. Trwają działania związane z przenoszeniem personelu z innych placówek i doszkalaniem ich.

    W momencie konferencji prasowej szpital miał potwierdzenie o chęci podjęcia pracy przez ośmiu ratowników medycznych ze straży pożarnej oraz od kilku osób po kursach pierwszej pomocy (mogą być personelem pomocniczym). W jednym z wariantów zakłada się wzmocnienie tych placówek 40 rezydentami ze szpitala USK oraz osobami, które odbywają staże po zakończeniu studiów medycznych. W miarę dobrze przebiegła rekrutacja na najniższe stanowiska.

    bdc

  • 70 LAT UMB            Logotyp Młody Medyk.