• Ostatnia zmiana 17.02.2014 przez Medyk Białostocki

    Prestiżowe nagrody dla szpitala klinicznego

    Piąta z rzędu Gazela Biznesu, do tego Lew Biznesu i Złota Perła Medycyny - to wyróżnienia Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku za 2013 r. - Nie ma alternatywy dla związku medycyny i biznesu - uważa dyrektor szpitala Bogusław Poniatowski

    Gazela Biznesu to wyróżnienie przyznawane przez redakcję „Pulsu Biznesu”. To swoisty ranking małych i średnich firm, w którym oceniany jest ich rozwój w ciągu ostatnich trzech lat. By zyskać wyróżnienie, każdego roku dana firma musi wykazać się lepszymi wynikami niż w roku poprzednim. 

    Konkurs na „Lwa Biznesu” wymaga od kandydata, prócz dobrych wyników finansowych (ocena za jeden rok), również świadczenia usług na najwyższym poziomie. USK był jedynym szpitalem klinicznym w kraju, który zyskał takie wyróżnienie. Złotą Perłę Medycyny szpital zdobył w kategorii projekt - za sprawne włączenie w swoje struktury szpitala zakaźnego i gruźliczego.

    I choć mogłoby się wydawać, że medycyna i biznes nie mogą iść ze sobą w parze, to dyrektor Poniatowski uważa, że nie ma innej możliwości. - Szpital musi racjonalnie gospodarować tym, co zarabia, bo nie ma innej możliwości pozyskania środków - mówi.

    Chodzi np. o wsparcie od organu założycielskiego - uczelni. Ta jednak nie ma prawnych możliwości do przekazania takiej dotacji. Inaczej niż w sytuacji placówek samorządowych.

    Bilans szpitala za 2013 r. nie jest jeszcze znany (znany będzie w okolicy marca). Wiadomo jednak, że będzie na plusie. Ile? To zależy, ile za nadwykonania - szacowane na ok. 10 mln zł - zapłaci NFZ. Dla pracowników szpitala to zła i dobra wiadomość jednocześnie.

    - W związku z dobrą sytuacją finansową szpitala nie przewiduje się podwyżki pensji dla pracowników. Jednak wiele wskazuje na to, że przy okazji świąt, będziemy mogli wypłacić im premie i nagrody. Nie możemy przejeść naszych dochodów, bo nie mamy pewności, że za rok będziemy je mieli znowu. 2014 r. to będzie na nas naprawdę trudny rok - tłumaczy dyrektor.

    Priorytetem w wydatkach jest rozwijanie działalności szpitala i zakup nowej aparatury medycznej, bo to się przekłada na większy kontrakt z NFZ (m.in. ma powstać nowy system komputerowy dla całego szpitala, ma też powstać poczta pneumatyczna, którą będą transportowane m.in. leki dla pacjentów). Obecnie szpitalny kontrakt wynosi ok. 300 mln zł. Jednak w 2014 r. będzie o ok. procent niższy niż w 2013 r (spadła ściągalność składki zdrowotnej, zmniejszono też wycenę do tej pory najwyżej opłacanych świadczeń, m.in. kardiologii inwazyjnej, neurochirurgii, okulistyki).  Dodatkowe wydatki szykują się też w związku z przeprowadzką i uruchomieniem w połowie roku nowej części szpitala. Do tego trzeba doliczyć uciążliwości dla personelu i pracowników podczas samej przeprowadzki, bo szpital nawet na chwilę nie wstrzymuje swojej pracy.

    Plany na ten i najbliższy rok - nie licząc przeprowadzki - to przede wszystkim inwestycja w rozbudowę szpitala na Dojlidach. Za ok. 50 mln zł mają być zmodernizowane obecne obiekty, ma też powstać przestrzeń do utworzenia nowych klinik oraz ma się tam przeprowadzić szpital gruźliczy z ul. Warszawskiej. Jak zapowiada dyrektor, niedługo należy się też spodziewać reorganizacji w samym szpitalu gruźliczym. Mimo że jest niewielki (ok. 80 łóżek), w 2013 r. miał milion złotych strat. Czy chodzi o zwolnienia pracowników? Dyrektor odpowiedział tylko, że jeszcze przez rok obowiązuje go klauzula o utrzymaniu zatrudnienia w tej placówce, bez względu na jej wynik finansowy.

    bdc

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.