• Ostatnia zmiana 27.07.2016 przez Medyk Białostocki

    Noc muzeów w UMB 2016

    Dla małych i dużych - moc atrakcji czekała na zwiedzających Pałac Branickich podczas Nocy Muzeów. Tylko deszcz co jakiś czas gasił entuzjazm odwiedzających.

    Na dziedzińcu rządziła Komputowa Chorągiew Stefana Czarnieckiego. Byli najgłośniejsi i zwracali na siebie uwagę wszystkich. A to dlatego, że mieli armatę, z której co jakiś czas strzelali. Do tego dokładali co jakiś czas salwę z samopałów i pokazy musztry (o ile nie padało).

    Pałacowe piwnice zostały przejęte przez dawnego zarządcę pałacowego (w tej roli na zmianę występowali, a jakże, żołnierze chorągwi komturowej) oraz szpital polowy z okresu II wojny światowej. Pierwszy rozdzielał z hetmańskiego skarbca różne drobiazgi (uczelniane gadżety promocyjne), drudzy - leżeli w zaimprowizowanych łóżkach szpitalnych. Nikomu nie przeszkadzało, że oba światy w rzeczywistości dzieliło kilka wieków różnicy.

    Kolejki - jak zwykle - ustawiały się do uczelnianego muzeum. Można było zwiedzić dawne gabinety lekarskie, poznać tajemnice ludzkiego ciała, czy sekrety renowacji ogrodów pałacowych. Młodsza część widzów z chęcią uczestniczyła w serii eksperymentów chemicznych, które przygotowali dla nich studenci z Wydziału Farmaceutycznego.

    Tylko do Auli Magna można było wejść bez kolejki (pewnie dlatego, że otwarto wszystkie, bo aż troje drzwi wejściowych). Tu z przerwami na tańce z epoki i muzyczne występy, prezentowana była historia rodu Branickich i wydarzenia dziejące się w tamtym okresie w Białymstoku.

    bdc

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.