• Ostatnia zmiana 06.04.2018 przez Medyk Białostocki

    Karol Charkiewicz - kwestionariusz osobowy

    Karol Charkiewicz, lat 28, ur. w Hajnówce. Doktorat dotyczący chorób patologii ciąży (ten tekst powstał siedem dni przed zaplanowaną obroną doktoratu). Publikacje o współczynniku 40 Impact Factor, do tego kilka nagród międzynarodowych na targach wynalazków, m.in. „Student Wynalazca 2015 i 2016”, złoty i srebrny medal na Targach w Genewie i Norymberdze oraz stypendium Polpharmy za najlepszy doktorat wdrożeniowy. Stypendia naukowe i kursy m.in. w Danii, USA, Grecji, Islandii, Niemczech, Dubaju, Szwajcarii i Szwecji. Wyróżniony tytułem „Mocne wejście” przez miesięcznik „Zwierciadło” za wkład w polską naukę - jako młody naukowiec. W „Medyku Białostockim” opisaliśmy go pierwszy raz w połowie 2015 roku, chyba mieliśmy wyczucie, biorąc pod uwagę jego interesującą osobowość i późniejszą drogę…

    Zainteresowania: kino francuskie i skandynawskie, sztuka współczesna, ulubiony malarz: Mark Rothko, sztuki: Krzysztofa Warlikowskiego w Nowym Teatrze. Absolutny pasjonat podróży i robienia zdjęć na instagram. Miłośnik dzikiej natury i przeciwnik wycinki lasów. Ulubiony sporty: rower, pływanie i crossfit. Wymarzone miejsce do mieszkania: bezapelacyjnie Kalifornia! Najciekawsze spotkane osoby to zawsze artyści - przyciąga ich i oni jego, nigdy z nimi nie jest nudno.

    fot. Rafał Maslow

     

    Jaki zawód inny niż obecny chciałbyś wykonywać?

    Chciałbym być cukiernikiem i mieć małą cukiernię z polskimi sernikami w sercu Manhattanu bądź na Venice Beach w LA.

    Jakie jest Twoje ulubione przekleństwo?

    Polskie, siarczyste „O! k…a!”

    Bal wiedeński, w błocie na Woodstocku czy koncert Zenka Martyniuka?

    „Open’er” bądź wymarzony festiwal Coachella w Kalifornii.

    Wolny wieczór: z książką, serial w telewizji czy ze znajomymi w pubie…

    Jeśli wieczór to z przyjaciółmi, białym winem i grami planszowymi - jeśli noc to w klubie z przyjaciółmi i wódką do białego rana.

    Przepis na sukces?

    80 procent pracowitości, 10 - talentu i 10 - charyzmy/bezczelności…

    Dzień zaczynam od…

    Sprawdzenia instagrama i „Kropki nad i” Moniki Olejnik.

    Nie ruszam się bez…

    Bez względu na pogodę, porę roku i dnia, zawsze muszę mieć ze sobą czapkę. Mam ich kilkadziesiąt i notorycznie je gubię i kupuję kolejne.

    Główna cecha Twojego charakteru?

    Nonkonformizm.

    Główna wada...

    Brak cierpliwości.

    Ulubiony przesąd?

    Niestety nieulubiony, ale jedyny działający na moją wyobraźnię - poranny powrót do domu, gdy się czegoś zapomniało. Na szczęście znam kilka trików, które mają temu przeciwdziałaćJ - moja prababcia była szeptuchą!

    Najważniejsza/ulubiona książka/autor?

    Bezapelacyjnie „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa, a później długo, długo nic.

    Punkty karne na koncie?

    Na szczęście za jazdę rowerem nie przyznają punktów, ale jestem notorycznie zatrzymywany przez policję i to tylko po to, żeby usłyszeć pytanie, gdzie kupiłem rower. Oczywiście nie mówię; póki co jest taki jeden w Białymstoku, trochę mój znak rozpoznawczy.

    Przedmiot w szkole, z którym byłeś na bakier?

    WF. To dziwne, bo teraz mam od 3 do 5 treningów w tygodniu. Nie lubiłem zajęć z WF-u, ale to zapewne przez nauczyciela sadystę. Skończyło się trzyletnim „lewym” zwolnieniem lekarskim.

    Czego chciałbyś się teraz nauczyć?

    Marzę o surfingu.

    Pierwsza praca/pierwsze zarobione pieniądze?

    Miałem 8 lat, rozdawanie ulotek kredytów na rynku w Hajnówce, popracowałem 30 min.

    Czego nie cierpisz ponad wszystko?

    Braku wdzięczności i braku lojalności.

    Najciekawsza spotkana osoba?

    Bezapelacyjnie Martyna Wojciechowska, moja wielka inspiracja w wyznaczaniu sobie życiowych celów i przełamywaniu granic. Mieliśmy okazję odbyć fantastyczną rozmowę, w prywatnych okolicznościach, podczas której przekonałem się, że jest jedną ze wspanialszych osób, jakie w życiu poznałem.

    Jakie osiągnięcie naukowe/technologiczne robi na tobie największe wrażenie?

    Przesyłanie danych „w powietrzu” - bez kabli. Nadal trochę nie dowierzam i nie ufamJ

    Jaki talent chciałbyś mieć?

    Totalnie nie mam głosu, chciałbym umieć śpiewać. Może w kolejnym wcieleniu się uda.

    Najlepsza rada, jaką dostałeś?

    Ostatnio, dwa dni temu (!) od bardzo mądrej kobiety usłyszałem: „Jeśli ludzie rzucają Ci kamienie pod nogi, wejdź na te górę kamieni i spójrz na nich wszystkich z góry”. Jeśli Pani to czyta, bardzo Pani dziękuję i serdecznie pozdrawiam! Pomogło!

    Największy komplement, jaki usłyszałeś?

    Kiedyś moja znajoma powiedziała mi, że jej mąż późnym wieczorem w intymnej sytuacji spytał ją: „Jak my mamy zrobić to dziecko, żeby było takie mądre jak Karol”. To był wspaniały komplement, mimo iż ja uważam, że bardzo na wyrost.

    Co byś zmienił, gdyby była możliwość cofnięcia się w czasie?

    Może to klisza i frazes, ale absolutnie nic! Wszystko, nawet te najcięższe rzeczy, ukształtowały mnie taką osobą, jaką jestem obecnie, i doprowadziły mnie tu, gdzie jestem - a „tu” ciągle jest fajnie.

    bdc

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.