45 lat pracy, tysiące pacjentów, pokolenia studentów i młodych lekarzy oraz ogromny wkład w rozwój białostockiej endokrynologii i diabetologii - podczas Podlaskich Dni Diabetologiczno-Endokrynologicznych w Białymstoku (19 czerwca 2026 r.) odbył się jubileusz prof. Małgorzaty Szelachowskiej, wykładowczyni i zastępczyni kierownika Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Spotkanie było okazją do podziękowania Pani Profesor za wieloletnią pracę, zaangażowanie, życzliwość, wsparcie i niezwykłą atmosferę, którą przez lata tworzyła wokół siebie.
W uroczystości udział wzięły władze Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku: prof. Marcin Moniuszko, Rektor UMB, prof. Adam Krętowski, Prorektor ds. medycyny cyfrowej i badań klinicznych oraz Kierownik Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Chorób Wewnętrznych, prof. Irina Kowalska, Prorektor ds. nauki i ewaluacji oraz prof. Janusz Dzięcioł, Prorektor ds. szpitali klinicznych i kształcenia podyplomowego. Obecni byli także dyrektorzy USK: prof. Jan Kochanowicz oraz dr hab. Marzena Wojewódzka-Żeleźniakowicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. W spotkaniu uczestniczyło również ponad 100 lekarzy specjalistów endokrynologii i diabetologii.
Było morze kwiatów, wiele wzruszeń, wspomnień i słów wdzięczności. Współpracownicy przygotowali specjalną prezentację poświęconą drodze zawodowej prof. Szelachowskiej, pokazując jej dorobek akademicki i lekarski, ale także zwracając uwagę, jak ważną osobą dla całego zespołu kliniki i szpitala była profesor.
Prof. Adam Krętowski podziękował Pani Profesor za 45 lat pracy, podkreślając jej kluczową rolę w powstaniu i rozwoju Kliniki. Mówił o jej udziale w kształceniu studentów i młodych lekarzy, wkładzie w rozwój badań naukowych, a także w tworzenie rodzinnej, przyjacielskiej atmosfery w zespole.
Szczególne podziękowania skierował do Pani Profesor prof. Marcin Moniuszko, Rektor UMB: Dziękujemy jako cała społeczność szpitala i uczelni. W imieniu studentów, że ich Pani Profesor nauczała i doprowadziła tam, gdzie trzeba. W imieniu także nauki i wielu odkryć - pięknie dziękujemy.
Prof. Moniuszko podkreślił również, że prof. Szelachowska zasługuje na wszystkie nagrody: organizacyjne, naukowe i dydaktyczne, a przede wszystkim na nagrodę za olbrzymie serce i "legendarny uśmiech".
Dr hab. Wojewódzka-Żeleźniakowicz zwróciła uwagę, że prof. Szelachowska jest wzorem dla młodych lekarzy szukających swojej drogi zawodowej i identyfikacji z miejscem pracy: Tak właśnie trzeba żyć. Trzeba oddać serce temu, co jest ważne. Dyrektor podkreślała, że prof. Szelachowska była wzorem dla kolejnych pokoleń lekarzy. Nie znam studenta, który by nie mówił o Tobie jako o niezwykłym człowieku – zwróciła się bezpośrednio do prof. Szelachowskiej podczas uroczystości.
Słowa podziękowania przekazał także prof. Marek Ruchała, konsultant krajowy w dziedzinie endokrynologii i prezes elekt Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego, którego wystąpienie odtworzono z nagrania. Podziękował prof. Szelachowskiej za wkład w rozwój polskiej i światowej endokrynologii oraz za wsparcie środowiska.
Prof. Małgorzata Szelachowska rozpoczęła pracę w Klinice Endokrynologii 1 lipca 1981 roku. O wyborze zawodu lekarza ostatecznie zdecydowało jedno z osobistych doświadczeń - wizyta w szpitalu u chorego wujka, podczas której zobaczyła młodego pacjenta po ciężkim urazie kręgosłupa.
Na studiach interesowały ją dziedziny internistyczne. Do Kliniki Endokrynologii trafiła w czasie, kiedy ta dopiero powstawała. Z czasem zdobyła I i II stopień specjalizacji z chorób wewnętrznych, a następnie specjalizacje z endokrynologii i diabetologii oraz habilitację. Przez lata łączyła pracę kliniczną, dydaktyczną i naukową, pozostając jedną z najważniejszych osób tworzących historię Kliniki.
Profesor wielokrotnie podkreślała, jak wiele zawdzięcza swoim mistrzom i przełożonym: prof. Idzie Kinalskiej, prof. Marii Górskiej oraz prof. Adamowi Krętowskiemu, obecnemu szefowi Kliniki.
30 czerwca 2026 r. Pani Profesor kończy pracę w Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku i w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym. Jak sama mówi, chciałaby teraz znaleźć więcej czasu dla siebie, podróży, ogrodu i wnuków.




















