RTG przenosi pacjentów w kosmos, tomograf komputerowy do podwodnego świata, a rezonans magnetyczny – na safari. To efekt modernizacji trzech pracowni diagnostyki obrazowej w Zakładzie Radiologii Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Cała inwestycja kosztowała 13 mln zł.
Nowe urządzenia należą do najlepszych spośród obecnie dostępnych na rynku. Wybrano je tak, by zapewniały najwyższą jakość obrazowania przy możliwie najniższej dawce promieniowania. Do tego do współpracy zaproszono również algorytmy sztucznej inteligencji.
Podczas modernizacji zwrócono jednak uwagę na coś więcej niż sam sprzęt. Zadbano także o otoczenie, w którym wykonywane są badania. Każda z pracowni przenosi małego pacjenta do innego świata. Pracownia RTG wygląda jakby znajdowała się w kosmosie - na ścianach i suficie gwiazdy, planety, rakiety oraz kosmonauci. Pracownię tomografii komputerowej opanowały rybki, a na ścianach i suficie wyświetlane są relaksacyjne animacje. W pracowni rezonansu magnetycznego królują żyrafy i małpy. Tu również zainstalowano monitor do wyświetlania bajek. Nawet drogę do Zakładu wyznaczają naklejki w kształcie małych stópek.
Pracujemy w specyficznych warunkach, ponieważ najtrudniej pracuje się z małym dzieckiem. Duża część zmian w aranżacji, wprowadzonych przy wymianie sprzętu, miała na celu poprawę współpracy z najmłodszymi pacjentami, tak by dziecko wchodząc do pracowni nie odczuwało strachu – tłumaczy mgr Wojciech Modzelewski, elektroradiolog koordynujący.
W poniedziałek (27 lipca 2026 r.) pracownie zaprezentowano dziennikarzom, choć od pewnego czasu są już wykorzystywane w codziennej pracy. Jak podkreśla Wojciech Modzelewski, właśnie aranżacja pomieszczeń, nastrojowe oświetlenie czy możliwość oglądania bajek podczas badania sprawdzają się znakomicie.
Czasami wystarczy poprosić, żeby dziecko policzyło, ile gwiazd znajduje się na ścianach, albo podczas dłuższego badania wyświetlić mu ulubioną bajkę. Maluch nawet nie zorientuje się, kiedy badanie dobiegnie końca – dodaje Modzelewski.
Całość tak skutecznie odwraca uwagę dzieci, że często nie trzeba nawet stosować znieczulenia podczas badania, ponieważ mali pacjenci przestają odczuwać lęk.
Jedną z ciekawostek tej modernizacji jest zabawkowy rezonans magnetyczny ustawiony przed wejściem do Zakładu. Dziecko, czekając na badanie, może „prześwietlić” swoją zabawkę albo zwierzątka zapisane w systemie urządzenia. Jest tablet na którym jest cały system urządzenia, ale są też różne przyciski do wciskania, pokrętła, ruchomy stół. Do tego urządzenie wydaje różne dźwięki i sygnały. Wszystko po to, by oswoić lęk przed badaniem i jednocześnie pobudzić ciekawość małego pacjenta. To jedna z pierwszych takich zabawek zainstalowanych w Polsce.
Wszystkie pracownie są intensywnie wykorzystywane. W ciągu miesiąca wykonuje się tu około 15 tys. zdjęć RTG oraz po 300–400 badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. W okresie wakacyjnym pracy jest więcej, ponieważ do szpitala trafia wiele osób poszkodowanych w wypadkach z udziałem hulajnóg elektrycznych.
Z nowych urządzeń skorzystają nie tylko mali pacjenci. To także duże ułatwienie dla nas, radiologów. Zwiększają się nasze możliwości diagnostyczne. Otwieramy się na nowe obszary diagnostyki różnych części ciała, aby jak najwięcej badań wykonywać na miejscu – podkreśla lek. Paweł Śliwko, lekarz koordynujący.
Algorytmy sztucznej inteligencji zostały zaprojektowane tak, by wspierać lekarzy w opisie badań (co znacząco przyspiesza cały proces), a jednocześnie stale się uczą, zwiększając swoją skuteczność.
Modernizację trzech pracowni udało się sfinansować z grantu Funduszu Medycznego o wartości 228 mln zł, który UDSK otrzymał w październiku 2022 roku. Z tych samych środków rozpoczyna się właśnie budowa nowego bloku poradni szpitalnych. Wartość tej inwestycji przekracza 85 mln zł.























