Za nami II „Debata nie/akademicka – TAK JEST!”. Młodzież w bardzo emocjonalnej dyskusji próbowała znaleźć odpowiedź na pytanie, czy uzależnienie od internetu, mediów społecznościowych i gier należy uważać za równie niebezpieczne jak np. uzależnienie od alkoholu i narkotyków.
Cykl ośmiu „Debat nie/akademickich – TAK JEST!” to projekt edukacyjny realizowany przez Uniwersytet Medyczny w Białymstoku przy wsparciu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jego głównym celem jest przeciwdziałanie dezinformacji, a także pokazywanie, jak weryfikować informacje znalezione w internecie przez pryzmat faktów naukowych. By dyskusja była ciekawsza, jej formułę zaplanowano jako debatę oksfordzką. Polega ona na tym, że po przeciwnych stronach sceny siadają czteroosobowe zespoły, które wymieniają się argumentami. Kto lepiej dobrał argumenty i kto zadawał trafniejsze pytania stronie przeciwnej, ocenia publiczność – i to ona wskazuje zwycięzcę potyczki.
Potyczka uczniowska
W środę (28 października 206 r.) odbyła się druga z cyklu debat, której teza brzmiała: „Uzależnienia od internetu, mediów społecznościowych i gier powinny być traktowane równie poważnie jak uzależnienia od substancji psychoaktywnych”.
Drużynę propozycji, która broniła tej tezy, stanowili uczniowie IV LO w Białymstoku: Gabriel Mularczyk, Aleksander Kurlicz, Lena Buczyłko i Mira Moniuszko.
Drużynę opozycji, której zadaniem było obalenie tego twierdzenia, tworzyli uczniowie X LO w Białymstoku: Mikołaj Ukalski, Aleksandra Artemiuk, Kalina Suchodoła i Cyprian Kozłowski.
Debatujący mogli również skorzystać z „kół ratunkowych”, czyli z wiedzy zaproszonych ekspertów. A byli to:
prof. Napoleon Waszkiewicz – Kierownik Kliniki Psychiatrii UMB (opiekun merytoryczny debaty);
dr hab. Edyta Rysiak – Kierownik Zakładu Psychologii i Komunikacji Społecznej UMB;
prof. Karol Kamiński – Prorektor ds. medycyny prewencyjnej i otwartej nauki UMB, kardiolog;
prof. Halina Car – Kierownik Zakładu Farmakologii Doświadczalnej na Wydziale Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, Przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Farmakologicznego, specjalistka farmakologii klinicznej;
dr hab. Małgorzata Chlabicz – Pełnomocniczka rektora UMB ds. przeciwdziałania dezinformacji medycznej;
dr Karol Kowalczuk – pracownik Wydziała Nauk o Edukacji Uniwersytetu w Białymstoku
Co ciekawe, obie strony dyskusji były zgodne, że problem uzależnienia od świata wirtualnego jest poważny i należy z nim walczyć. Różnica w stanowiskach drużyn polegała na tym, jak to robić.
Drużyna propozycji podnosiła, że uzależnienie cyfrowe może prowadzić do zaburzeń psychicznych, problemów zdrowotnych, a nawet zachowań niebezpiecznych. Opozycja była zdania, że łączenie obu zjawisk jest niewłaściwe, ponieważ każde z uzależnień ma inny charakter i powinno być leczone w inny sposób.
Lena Buczyłko, IV LO: Stoimy dziś przed pytaniem, które nabiera szczególnego znaczenia w świecie, w którym granica między rzeczywistością a przestrzenią cyfrową staje się coraz mniej wyraźna. Czy zagrożenie dla ludzkiego zdrowia psychicznego i funkcjonowania społecznego jest mniej istotne tylko dlatego, że jego źródłem nie jest alkohol, narkotyki lub nikotyna, a media społecznościowe, gry lub ekran telefonu? Jako strona propozycji stoimy za tezą, że uzależnienia od internetu, mediów i gier powinny być traktowane równie poważnie jak te od substancji psychoaktywnych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje, że uzależnienia behawioralne, takie jak uzależnienia od gier, mogą prowadzić do poważnych zaburzeń funkcjonowania człowieka. Oznacza to, że brak przyjmowania substancji psychoaktywnych nie wyklucza uzależnienia wymagającego profesjonalnej pomocy.
Aleksandra Artemuik, X LO: Na wstępie pragniemy podkreślić, że nie negujemy istnienia uzależnień behawioralnych ani ich wpływu na życie człowieka. Uważamy jednak, że uznanie ich za równie poważne jak uzależnienia od substancji psychoaktywnych wymaga ostrożności oraz uwzględnienia istotnych różnic między tymi zjawiskami. Internet, gry i media społecznościowe są dziś nieodłączną częścią naszej codzienności – służą do nauki, pracy, komunikacji i rozrywki. Sam fakt częstego korzystania z tych narzędzi nie oznacza jednak uzależnienia. Kluczowe znaczenie ma to, czy dana osoba traci kontrolę nad swoim zachowaniem i czy wpływa ono negatywnie na codzienne funkcjonowanie.
Drużyna propozycji wskazała dodatkowo, że mózg w podobny sposób reaguje na silne bodźce cyfrowe, uwalniając dopaminę w układzie nagrody, jak przy zażywaniu substancji psychoaktywnych (Aleksander Kurlicz). Mira Moniuszko podała dane z badań, które wskazują, że aż 43 proc. dzieci w wieku 4–9 lat aktywnie korzysta ze smartfonów, a ponad połowa nastolatków nie ma od rodziców nałożonych limitów na internet, przy czym połowa z przebadanych rodziców nie widzi w tym problemu. Gabriel Mularczyk zauważył, że powszechność internetu w codziennej pracy i nauce sprawia, że uzależnienie od niego jest mniej stygmatyzowane społecznie, co paradoksalnie ułatwia ukrywanie jego destrukcyjnego wpływu.
Drużyna opozycji wskazała, że to nadużywanie substancji psychoaktywnych powoduje ogromne spustoszenie zdrowotne i społeczno-ekonomiczne (Kalina Suchodoła). Mikołaj Ukalski powołał się na badania przeprowadzone przez prof. Napoleona Waszkiewicza, które wskazują na to, że czas spędzony w sieci nie działa bezwzględnie niszcząco na człowieka i w zależności od sytuacji: może zwiększać ryzyko depresji, nie mieć wpływu, a czasem wręcz zmniejszać jej objawy. Cyprian Kozłowski, wyjmując z kieszeni telefon komórkowy, stwierdził wprost, że dziś technologia stanowi fundament współczesnego świata i zgodzenie się na stwierdzenie, że świat internetu uzależnia tak samo jak substancje psychoaktywne, spowoduje, że w praktyce większości społeczeństwa trzeba uznać za osoby chore.
Ostatecznie publiczność zdecydowała, że to opozycja przedstawiła trafniejsze argumenty, a drużyna X LO w Białymstoku została uznana za zwycięzcę debaty (stosunek głosów 214:182). Co ważne, obie drużyny otrzymały nagrody.
Z jakości dyskusji, przedstawionych argumentów, stawianych pytań i ripost niezwykle zadowoleni byli eksperci biorący udział w debacie. Podkreślili niezwykle wysoki poziom polemiki. Wart podkreślenia jest fakt, że po stronie publiczności usiadło prawie 500 osób!
Głos ekspertów
Tuż przed debatą odbyła się konferencja prasowa, podczas której na temat zaproponowanej tezy wypowiedzieli się zaproszeni goście. Potwierdzili oni zgodnie, że problem uzależnień od świata wirtualnego jest poważny. Dotyczy to zarówno młodych, jak i starszych osób.
Statystyki NASK wskazują, że polska młodzież codziennie spędza w mediach społecznościowych średnio nieco ponad 4 godziny (rekordziści ponad 12 godzin). Ich rodzice uważają natomiast, że ich dzieci są tam mniej więcej godzinę! Te same statystyki potwierdzają, że 40 proc. nastolatków przebywa w świecie online z nudów – dla „zabicia czasu”.
Prof. Karol Kamiński, Prorektor ds. medycyny prewencyjnej i otwartej nauki, ale też Kierownik Kliniki Kardiologii i Chorób Wewnętrznych z Oddziałem Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego mówił: Zdrowie człowieka to całość, a nie tylko serce czy mózg. Tu mamy kaskadę zdarzeń, gdzie określony styl życia sprzyja uzależnieniom, a uzależnienia sprzyjają utrwalaniu stylu życia pozbawionego kontaktów zewnętrznych, aktywności fizycznej oraz z niewłaściwą dietą. Przekłada się to na nawyki, które z czasem stają się bardzo trudne do zmiany. Jako nauka nie nadążamy za zmianami wprowadzanymi przez wielkie firmy technologiczne, które co tydzień wdrażają nowe algorytmy i mechanizmy uczenia maszynowego testowane na dzieciach i nastolatkach, aby jak najdłużej przytrzymać ich w sieci.
Dr Karol Kowalczuk, Wydział Nauk o Edukacji UwB: Obecny świat jest zupełnie inny niż ten, do którego przywykliśmy. Jest dynamiczny i sterowany algorytmami. Problem pedagogiczny polega na tym, że musimy nauczyć dzieci funkcjonować w świecie, którego sami do końca nie znamy. Wielkie koncerny żerują na naszej cyfrowości, dlatego musimy zwracać uwagę nie tylko na kompetencje dzieci, ale również na edukację rodziców, którzy są podstawowym filarem wychowania.
Przed bardzo restrykcyjnym patrzeniem na zjawisko korzystania z internetu, nawet w nadmiarze, przestrzegała dr hab. Małgorzata Chlabicz, Pełnomocniczka rektora UMB ds. przeciwdziałania dezinformacji medycznej. Zaleciła przede wszystkim ocenę jakości konsumowanych treści. Porównała to do spożywania obfitego posiłku, który – mimo że jest zbyt duży – może być pełen witamin i zdrowych składników, ale może też być stertą niezdrowych fast foodów.
Właśnie ocena jakości konsumowanych treści jest ogromnym problemem. Prof. Napoleon Waszkiewicz, Kierownik Kliniki Psychiatrii UMB, wprost przyznaje, że ma sporo pacjentów uzależnionych od internetu.
Na pozór takie uzależnienia, choć wydają się nam lekkie, stają się cięższe społecznie, dlatego że więcej osób ucieka w tego typu aktywność. My to nazywamy uzależnieniami behawioralnymi. Osoba ucieka od czegoś, co mogłoby ją zbliżyć do innych. Natomiast później powrót do tych relacji z drugą osobą, z rodziną, z przyjaciółmi jest coraz bardziej trudny, bo brakuje już tej aktywności w sieci. W związku z tym społecznie jest to duży problem, a wtedy staje się dużym problemem zdrowotnym – tłumaczył na spotkaniu prasowym prof. Waszkiewicz.
Na pozór takie uzależnienia, choć wydają się nam lekkie, stają się cięższe społecznie, dlatego że więcej osób ucieka w tego typu aktywność. My to nazywamy uzależnieniami behawioralnymi. Osoba ucieka od czegoś, co mogłoby ją zbliżyć do innych. Natomiast później powrót do tych relacji z drugą osobą, z rodziną, z przyjaciółmi jest coraz bardziej trudny, bo brakuje już tej aktywności w sieci. W związku z tym społecznie jest to duży problem, a wtedy staje się dużym problemem zdrowotnym – tłumaczył na spotkaniu prasowym prof. Waszkiewicz.
Dr hab. Edyta Rysiak, Kierownik Zakładu Psychologii i Komunikacji Społecznej UMB zauważyła: Proces uzależnienia behawioralnego jest skomplikowany. Pacjent trafia do nas niekoniecznie z formalną diagnozą uzależnienia, bo takiej jeszcze w klasyfikacji stawić nie możemy, ale z konsekwencjami – utratą możliwości funkcjonowania w świecie rzeczywistym. Jeśli tracimy kontrolę nad czasem oraz nad balansem między życiem codziennym a życiem w sieci, pojawia się pierwszy sygnał ostrzegawczy.
Prof. Halina Car, Kierownik Zakładu Farmakologii Doświadczalnej UMB dodała: Choć nie ma tu związków chemicznych, bodźce cyfrowe aktywują te same ścieżki neuronalne. Często występuje też współuzależnienie – młodzież ucieka w media społecznościowe czy gry, a jednocześnie sięga po substancje wspomagające, by utrzymać koncentrację przy tak szybko zmieniających się bodźcach, co jeszcze potęguje proces uzależnienia.
Specjaliści z zakresu zdrowia podkreślają zgodnie, że prawdziwe skutki uzależnień od internetu mogą dać o sobie znać za kilkanaście–kilkadziesiąt lat. To wtedy okaże się, na jakie dolegliwości i choroby przełożą się mniejsza aktywność fizyczna czy zmiany w sposobie odżywiania. Już teraz obserwują oni, że młodzi ludzie mają mniejszą masę mięśniową czy mniej siły niż ich rówieśnicy sprzed kilkunastu lat.
Debaty nie/akademickie TAK JEST!
Projekt „Debaty nie/akademickie – TAK JEST!” jest finansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach Programu Społeczna Odpowiedzialność Nauki III.
Patronat honorowy nad projektem objęli: Wojewoda Podlaski, Prezydent Miasta Białegostoku i Podlaska Kurator Oświaty.
Patroni medialni: Forum Akademickie, Perspektywy, Puls Medycyny, TVP Białystok, Polskie Radio Białystok, BiałystokOnline, Gazeta Współczesna, Kurier Poranny, Nasze Miasto, Medyk Białostocki, Radio Akadera, Podlaski Senior.
Debatę przygotowało Biuro Komunikacji i Popularyzacji Nauki oraz Biuro Promocji i Rekrutacji UMB.














































