W Polsce choruje na nią ok. 1,2 mln osób, choć raport Centrum Psychoterapii Pokonaj Lęk pn. „Zdrowie psychiczne Polaków – statystyki zdrowia psychicznego (stan na 2025)” wskazuje, że liczba ta może wynosić nawet do 4 mln. Prognozuje się, że do 2030 roku depresja będzie najczęściej występującą chorobą u ludzi. Statystyki Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że może ona dotyczyć nawet 350 mln osób na całym świecie. W Klinice Psychiatrii (23 lutego 2026 z okazji Światowego Dnia Walki z Depresją) odbyła się konferencja prasowa , w której udział wzięli: prof. Napoleon Waszkiewicz - kierownik Kliniki Psychiatrii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, oraz lek. Piotr Rutkowski - kierownik Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.
Specjaliści od lat analizują zależność między porami roku a samopoczuciem pacjentów, szczególnie tych dotkniętych depresją.
Jak się okazuje w przypadku depresji zauważalna jest pewna sezonowość. O ile większość ludzi wiąże spadek nastroju z brakiem światła, okazuje się, że ze wszystkich czynników atmosferycznych największym determinantem jest wilgotność powietrza. A jeszcze bardziej jej wahania.
Wpływ pogody na depresję
Wiele czynników pogodowych wpływa na nasze samopoczucie, ale w naszych badaniach okazało się, że to szczególnie wilgotność powietrza decyduje o nasileniu stanów depresyjnych – mówił prof. Napoleon Waszkiewicz. – W związku z tym to, co dzieje się w pogodzie, bezpośrednio wpływa na to, co dzieje się z naszym układem immunologicznym. A to z kolei determinuje głębokość stanów depresyjnych. Im większy stan zapalny pojawia się w organizmie, tym większe nasilenie depresji.
Prof. Waszkiewicz przyznaje, że na naszą psychikę niekorzystnie wpływają zmiany poziomu wilgotności powietrza. Tegoroczna zima, choć uciążliwa, bo mroźna i ze śniegiem, była lepsza dla pacjentów. Znacznie gorzej ludzie znoszą tzw. „chlapy” , czyli zimy bez mroźnych dni, za to z deszczem.
Lekarze kontynuują badania szukając czynników etiologicznych czyli np. wirusów, bakterii czy toksyn, które dokonują zmian w odporności i tak wpływają na stan psychiczny.
Są różne wirusy, np. norowirusy, które przenikają filtry wodne i powodują nawracające delikatne stany zapalne w organizmie – tłumaczy prof. Waszkiewicz. Przeciętny Kowalski nawet tego nie odczuje. Ale niekiedy układ immunologiczny za mocno reaguje na tego typu stany i się uaktywnia. To jest podobnie jak w chorobach alergicznych. Jest mały czynnik, który nie działa na większość populacji. Natomiast u osób, które mają układ immunologiczny gotowy do takiej nadaktywności, uaktywnia się, podobnie jak w przypadku alergii.
Zespół Kliniki Psychiatrii w ramach programu Białystok Plus przebadał 400 osób. Pacjentom pobierano krew, mocz i ślinę oraz określano ich stan immunologiczny. Ponadto pacjenci oceniali na skali, jak się czują. Wyniki te wiązano z czynnikami pogodowymi – od wilgotności, przez prędkość wiatru, aż po ciśnienie. Dodatkowo w ostatnim czasie psychiatrzy z USK przeprowadzili badanie dotyczące schizofrenii, które potwierdziły wyniki pierwszej puli badań.
Depresyjność jest większa jesienią, zimą i wczesną wiosną. Z kolei stany maniakalne i psychotyczne pojawiają się częściej późną wiosną oraz wczesnym latem – mówił prof. Waszkiewicz.
Depresja u dzieci i młodzieży: Przede wszystkim słuchać, nie oceniać.
O wyzwaniach związanych ze zdrowiem psychicznym najmłodszych pacjentów mówił z kolei Piotr Rutkowski, lekarz kierujący Kliniką Psychiatrii Dzieci i Młodzieży w UDSK.
W przypadku tej grupy, sezonowość objawów w mniejszym stopniu wiąże się z czynnikami pogodowymi, a w większym z rytmem szkoły, relacjami rówieśniczymi i sytuacją rodzinną.
Jedną z najważniejszych wartości w życiu młodego człowieka jest prawidłowa socjalizacja. Problemy w grupie rówieśniczej, w szkole, czy doświadczenie przemocy lub/i zaniedbania w domu to czynniki, które w największym stopniu determinują dynamikę kryzysów psychicznych u dzieci – podkreślał lek. Piotr Rutkowski.
Pod opiekę doktora Rutkowskiego w UDSK trafiają przede wszystkim dzieci i młodzież w najcięższych stanach, często po próbach samobójczych lub z wysokim ryzykiem samobójczym. Jak zaznacza kierownik Kliniki , depresja rzadko występuje w izolacji – zwykle jest elementem bardziej złożonego obrazu, obejmującego zaburzenia lękowe, neurorozwojowe czy konsekwencje kryzysów rodzinnych.
Pytany o to, jak można zapobiegać takim kryzysom odpowiada: Przede wszystkim słuchać. Słuchać tego, co młodzi ludzie mówią, nie oceniać ich skarg. To proste rzeczy, które mają ogromne znaczenie.
















