• Ostatnia zmiana 22.03.2018 przez Medyk Białostocki

    Onkologiczne kobiece sprawy

    W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym zoperowana została 37-letnia kobieta z nowotworem jajnika. To pierwsza pacjentka utworzonego niedawno pododdziału ginekologii onkologicznej.

    Pododdział został wydzielony z Kliniki Ginekologii UMB w szpitalu klinicznym. Jest niewielki, ma 12 łóżek. Hospitalizowane tam będą pacjentki z rakiem m.in. jajnika, endometrium czy szyjki macicy, a także te zgłaszające się na chemioterapię. Wcześniej pacjentki z podejrzeniem nowotworu narządu rodnego trafiały do Kliniki Ginekologii. Teraz wszystkie chore onkologiczne trafią do bardzo specjalistycznej jednostki.

    - Opiekować się będzie nimi zespół lekarzy specjalizujących się w ginekologii onkologicznej i zespół pielęgniarski, przygotowany do opieki nad takimi chorymi - mówi dr hab. Paweł Knapp, koordynator pracy pododdziału. - Trzeba pamiętać, że takie operacje są bardzo ciężkie i okaleczające, a chemioterapia niekiedy bardzo obciążająca. Stąd też na oddziale dyżury pełnić będzie także psycholog. Będą też pracować wolontariuszki z działającego przy szpitalu Stowarzyszenia „Eurydyki” zrzeszającego kobiety z problemami onkologicznymi, głównie po operacjach z powodu zaawansowanego raka jajnika, a także po innych operacjach onkologicznych. One będą również udzielać wsparcia, podpowiadać, pomagać mentalnie, bo same wcześniej przeszły takie leczenie.

    Dzięki wyodrębnieniu takiego oddziału lekarze będą mogli wdrażać nowe rozwiązania terapeutyczne i nowe leki. Prawo polskie mówi, że mogą to robić jedynie ośrodki ginekologii onkologicznej. Ponadto zespół specjalistów chce opieką objąć kompleksową opieką nie tylko pacjentki, ale także ich rodziny i w sposób rutynowy robić badania genetyczne.

    - Wiele z nowotworów ginekologicznych ma podłoże genetyczne i wszystkie doniesienia naukowe mówią o zasadności takiego postępowania - dodaje dr Knapp.

    Na pododdział będą trafiać pacjentki z rakiem szyjki macicy, rakiem endometrium i rakiem jajnika. Ten ostatni nowotwór to dla lekarzy ginekologów największe wyzwanie. Mimo postępów w medycynie nadal nie wynaleziono sposobów diagnostycznych, aby mu zapobiegać, ani żeby wcześnie wykryć, bo choroba ta nie daje żadnych objawów we wczesnym stadium. W leczeniu ważny jest również sposób operowania. Europejskie SGO zaleca tzw. operacje radykalne. I USK jest jedynym na Podlasiu (i jednym z trzech w Polsce obok Krakowa i Bydgoszczy) ośrodkiem, gdzie takie operacje są wykonywane.

    - Kobiety z tą chorobą potrzebują szerokowachlarzowego leczenia chirurgicznego. Im nie wystarcza usunięcie macicy i chorych jajników, a potem poddanie leczeniu uzupełniającemu - tłumaczy dr Knapp. - W ich przypadku konieczna jest wielonarządowa chirurgia: operacje zajętych chorobą jelit, wątroby, śledziony, sieci większej czy otrzewnej. I my umiemy takie operacje robić. A takie radykalne działania dają bardzo dobre efekty. Z badań przeprowadzonych w Europie i USA wynika, że czas przeżycia pacjentów, którzy zostali poddani takim operacjom oraz czas do nawrotu choroby jest zdecydowanie dłuższy niż u chorych leczonych innymi metodami.

    Co ważne, również podlaski NFZ zauważył potrzebę utworzenia takiego ośrodka i ogłosił konkurs na świadczenia z ginekologii onkologicznej (do tej pory jedynie dwa województwa - podlaskie i lubelskie - nie miały zakontraktowanych świadczeń z ginekologii onkologicznej). USK złożył swoją ofertę i czeka na rozstrzygnięcie konkursu.

    Katarzyna Malinowska-Olczyk

     

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.