• Ostatnia zmiana 17.01.2020 przez Medyk Białostocki

    Szczepionki przeciw HPV do refundacji

    W 2006 r. w Australii wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciw HPV. W efekcie rak szyjki macicy został praktycznie wyeliminowany. Podobną drogą chce pójść Polska, bo w naszym kraju z tego powodu umiera ok. 2 tys. kobiet rocznie.

     

    Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że od 2021 szczepienie przeciwko HPV będzie refundowane. Czy to dobra wiadomość?

    Dr Hab. Paweł Knapp, koordynator Uniwersyteckiego Centrum Onkologii USK w Białymstoku: - Doskonała. Są liczne badania naukowe o zasięgu światowym, które pokazały, że wprowadzenie szczepionki przeciwko wirusowi HPV jednoznacznie likwiduje wszelkie stany przednowotworowe oraz zmiany dotyczących nabłonka. A co najważniejsze, likwiduje ilość nowych zachorowań na raka szyjki macicy. Takim dowodem jest populacja Australii, gdzie w 2006 roku wprowadzono obowiązkowe szczepionki. Obecnie, można uznać, że rak szyjki macicy został praktycznie wyeliminowany z populacji Australii! Oczywiście, możemy twierdzić, że to kontynent (bardzo duży terytorialnie), otoczony wodą, oddalony od Europy itd. Ale Australia jest dwa i pół razy większa od Europy. Są tam doskonale zorganizowane szczepienia przeciw wirusowi HPV zarówno dla dziewcząt, jak i chłopców oraz młodych kobiet do 26 roku życia. Nadal zdarzają się pojedyncze przypadki nowotworów szyjki macicy, są one jednak głównie związane z ruchami migracyjnym. Uczestniczyłem niedawno w spotkaniu grupy roboczej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczącym właśnie programu wprowadzania szczepionek przeciwko HPV na całym świecie. Australia jako kraj przodujący została zaproszona przez WHO na spotkanie grupy roboczej. Omawialiśmy sytuację epidemiologiczna Europie, Ameryce, Australii, a także w Polsce. Opinia Światowej Organizacji Zdrowia jest jednoznaczna: powinny być tworzone tego typu programy profilaktyki pierwotnej, oraz szczepienia przeciw wirusowi HPV powinny być wprowadzane do kalendarza szczepień obowiązkowych.

    A jak wygląda sytuacja w Polsce?

    - W Polsce na raka szyjki macicy choruje ponad 3,5 tys. kobiet, z czego ponad 2 tys. umiera. Statystycznie dziennie umiera pięć Polek. I to się dzieje w XXI wieku, przy dość dobrej dostępności do medycyny, badań diagnostycznych. Niestety, my nie dość, że się nie szczepimy, to na dodatek się nie badamy. Badanie cytologiczne jest dość skutecznym testem, który pozwala wcześniej wykryć stan przednowotworowy czy nowotwór. Bardzo wyraźnie trzeba też podkreślić, że szczepionka przeciwko HPV nie zwalnia kobiety od wizyt u ginekologa i wykonywania badania cytologicznego. Cytologia w populacji zdrowej powinna być wykonywana raz na trzy lata. Jeżeli wynik jest nieprawidłowy, to wówczas ten algorytm ulega skróceniu i badanie powinno być wykonywane częściej: raz w roku czy nawet raz na sześć miesięcy.

    Ta niechęć do cytologii to stary problem. Ale dlaczego jest taki opór przed szczepieniem?

    - Podczas wspomnianego spotkania z przedstawicielami Światowej Organizacji Zdrowia, Polska była wymieniona, choć może nie bezpośrednio z nazwy, ale jako kraj, w którym wciąż istnieje niezrozumienie problemu. Niestety w naszym kraju są grupy, które podnoszą, że ta szczepionka będzie powodowała np. rozwiązłość seksualną młodych ludzi, gdyż nie będą się bali zakażenia HPV. To swojego rodzaju truizm i demagogia uprawiana przez grupy antyszczepionkowców. Co ciekawe w Stanach Zjednoczonych Agencja Żywności i Leków (U.S. Food and Drug Administration to rządowa organizacja znana z rygorystycznych przepisów dotyczących dopuszczania leków do obrotu) zarekomendowała szczepionkę przeciw wirusowi Brodawczaka Ludzkiego HPV paniom do 45 roku życia włącznie. Wydaje się, że tutaj o rozwiązłości seksualnej raczej nie możemy mówić. FDA jest wysoce krytyczną formacją rządową, która bardzo wnikliwie sprawdza nowe leki czy też materiały medyczne używane w medycynie na terenie USA. Wydaje się, że jest to dość istotny wyznacznik jakości, a przede wszystkim zasadności szczepień w omawianych przez nas grupach populacyjnych.

    Co jest w tej szczepionce?

    - W składzie szczepionki znajduje się modyfikowana genentycznie cząstka, która przypomina wirusa HPV i pobudza układ odpornościowy do wytworzenia komórek pamięci immunulogicznej przeciwko wirusowi Brodawczaka ludzkiego. I co ważne, coraz więcej badań wskazuje, iż wykonane szczepienie pozostawia trwałą odporność i pamięć immunologiczną.

    Ta szczepionka ma też złą „prasę”. W internecie antyszczepionkowcy informują o skutkach ubocznych m.in. o tym, że szczepionka może powodować autyzm.

    - Wiem, że podnosi się w internecie wpływ szczepionki m.in. na indukcję autyzmu. Nie jest to prawda. To nie szczepionka, ale prawdopodobnie molekuły nośnika, który jest w szczepionkach może być przyczyną zmian tego typu. Ponownie, liczne wspomniane badania kliniczne nie potwierdziły istnienia bezpośredniej korelacji z omawianym schorzeniem. Tak rozumując, można stwierdzić, że każda szczepionka tak może działać, nie tylko szczepionki przeciw HPV. W literaturze opisywane są pojedyncze, kazuistyczne tego typu przypadki, które są wciąż intensywnie badane. Istotne jest jednakże wykazanie ścisłej tego typu zależności wynikającej z zastosowanego szczepienia, a nie tylko dość oszczercza polityka nie mająca naukowego uzasadnienia. Oczywiście dla danej rodziny, w której zdarzyła się taka choroba, to wielka tragedia. Podkreślam jednak, że są to kazuistyczne przypadki.

    A inne działania niepożądane?

    - Do tej pory na świecie zostało podanych około 270 mln dawek i jedynym udowodnionym działaniem niepożądanym są objawy wynikające z samego szczepienia np. bolesność i zaczerwienienie w miejscu wkłucia. Oczywiście zdarzają się również przypadki np. omdleń, ale proszę pamiętać, że szczepieni są nastolatkowie w wieku dojrzewania i to często dość normalna reakcja.

    Czy w przeszłości były jakieś badania, które sprawdzały co jest bardziej opłacalne: leczyć kobiety chore na raka czy zaszczepienie całej populacji?

    - Tego nie można jednoznacznie porównać. Oczywiście, jednorazowa akcja związana ze szczepieniami będzie dużo kosztować. Jeśli jednak zsumujemy koszty: związane z leczeniem pacjentek chorych na raka szyjki macicy, związane z samym zabiegiem, późniejszą hospitalizacją, następowym leczeniem uzupełniającym, dodamy do tego absencję w pracy (Amerykanie często liczą, ile  będzie kosztowała nieobecność pracownika na zwolnieniu i jaki często ujemny bilans da to firmie), to okazuje się, że są to setki milionów nie złotych, ale euro czy dolarów. Ten koszt jest absolutnie nieporównywalny! Jeżeli wyobrazimy sobie, że jesteśmy w stanie dzięki szczepieniom przeciw HPV zredukować liczbę nowych zachorowań z 3700 chociażby o połowę, to zysk jest dość prosty do określenia. A proszę pamiętać, że w Polsce 3700 kobiet zachoruje, a 2 tysiące umrze!

    Czy były przypadki, że ktoś mimo że zaszczepiony zachorował na raka szyjki macicy?

    - Tak, bo nie ma tzw. „złotego środka” w medycynie. Mimo rozwiniętych terapii genowych, proteomiki, metabolomiki itd., zdarzają się takie przypadki. Choroba jest wieloskładnikowym wykładnikiem tego, co się w organizmie dzieje. Bezwzględnie należy stwierdzić, iż nie ma szczepionki która zapobiega w 100 proc. danej jednostce chorobowej. W badaniach klinicznych w których uczestniczyła Klinika Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej UMB, kierowana w tym czasie przez Prof. Piotra Knappa, nie uzyskano 100 proc. zabezpieczenia przed infekcją wirusem HPV. Szczepionka ta jest jednak bardzo skuteczna (98,4 - 99,8%) w zabezpieczaniu przed zmianami przednowotworowymi szyjki macicy indukowanymi wirusem HPV, a tym samym przed rakiem. To jedna z lepiej „zaprogramowanych” medycznie szczepionek wykorzystujących bardzo dobre poznanie biologii wirusa HPV.

    W Australii jest obowiązkowa i bezpłatna, praktycznie w chwili obecnej prawie we wszystkich stanach w USA, w Anglii, w niektórych landach w Niemczech, w Hiszpanii rozpoczynają się ogólnokrajowe szczepienia, a także we Włoszech. Smutne, że ciągle my jesteśmy „białą plamą” w tym i innych tematach na tle innych krajów. Ja zaszczepiłem swoje dzieci i oczywiście nie jest to jakikolwiek wyznacznik skuteczności działania. Uważam jednak, że to co się dzieje w ruchach antyszczepionkowych jest wielce szkodliwe i ma nic wspólnego z ochroną zdrowia poprzez propagowanie „trendów naturalnych”. Jest szkodliwą populacyjnie demagogią nie mającą nic wspólnego z rzetelnymi danymi medycznymi.

    Czy dużo osób pyta: szczepić czy nie szczepić?

    - Bardzo dużo osób mnie o to pyta. Mamy pytają o córki, synów w kontekście skuteczności szczepień przeciw HPV, często też proszą o przedstawienie danych medycznych. Można powiedzieć, że w ostatnim czasie jestem wciąż nieustannie przepytywany z tematu szczepień przeciw HPV (śmiech). Bardzo mnie to cieszy. Gorąco wierze, że dzięki zrozumieniu przez Rodziców konieczności szczepień w tym zakresie, w niedalekiej przyszłości drastycznie spadnie liczba chorych kobiet na raka szyjki macicy, w Polsce również. To jeden z głównych projektów WHO w najbliższym czasie i bardzo się cieszę, że będę mógł w nim uczestniczyć.

    Od jakiego wieku powinno się szczepić przeciw HPV, jakie są szczepionki i z jakim kosztem należy się teraz liczyć?

    Przede wszystkim winny to być osoby przed inicjacją seksualną. Rekomendacje określają populacje dziewczynek od 13 roku życia, oraz  chłopców od 10 roku życia. Oczywiście przed zaszczepieniem, dany beneficjent nie możne przyjmować leków immunosupresyjnych, nie można mieć podwyższonej temperatury ciała, przyjmować steroidów, czyli są to wskazania ogólne jak przy każdej innej szczepionce. Jeśli chodzi o szczepionki na rynku są dwie generacje szczepionek. Do pierwszej generacji zaliczamy dwie szczepionki: pierwsza skierowana była przeciwko dwóm typom onkogennym wirusa HPV (16, 18 typ), a druga natomiast przeciwko dwóm typom wysokoonkogennym (16, 18) i dwóm niskoonkogennym (6, 11). W przypadku tych dwóch szczepionek – potrzebne są trzy dawki szczepienia w ciągu pół roku, a całość to koszt około 900 zł. Obecnie na rynek weszła nowa generacja szczepionek 9-walentna zabezpieczająca przez 9 typami wirusa (7 typów wysokoonkogennych i dwa typy niskoonkogenne). W przypadku szczepienia nastolatki czy nastolatka, przed inicjacją seksualną, wystarczą dwie dawki. Koszty szczepionki zależą od dystrybutora.

    Należy wyraźnie podkreślić, szczepienia przeciw wirusowi Brodawczaka ludzkiego (HPV) realizują postulaty działań o charakterze profilaktyki pierwotnej – rozpoznany dominujący czynnik ryzyka choroby jest eliminowany z populacji. Jest to najbardziej doskonała i najlepsza forma zapobiegania chorobie – rakowi szyjki macicy, czego Państwu, a przede wszystkim sobie jako lekarzowi zajmującemu się ginekologią onkologiczną życzę.

    Rozmawiała Katarzyna Malinowska-Olczyk

  • Baner miejsc na twoją reklamę.      Logotyp 60 lat UMB.      Logotyp Młody Medyk.